Nowa prezes Cracovii, Elżbieta Filipiak, po raz pierwszy szerzej zabrała głos po objęciu stanowiska. W rozmowie z mediami klubowymi mówiła o powodach przejęcia sterów, trudnej sytuacji organizacyjnej i finansowej, braku sponsorów, planach wobec Akademii oraz jubileuszu 120-lecia. Nie zabrakło także apelu do kibiców i zapowiedzi wzmocnień pierwszej drużyny.
Powrót na Kałużę po latach
Elżbieta Filipiak nie ukrywa, że jej powrót na stadion przy ulicy Kałuży wywołał ogromne emocje. Z Cracovią i Krakowem związana jest od blisko 25 lat, odkąd Comarch zaangażował się w klub.
- Mam bardzo dużo wspomnień. Pamiętam moment wejścia do Ekstraklasy, wspólne wyjazdy, wizyty u Ojca Świętego. Weekendy w Krakowie stały się dla nas częścią życia - podkreślała.
Jak dodała, jej obecność w klubie to także „chichot losu”, ale w tej sytuacji, jak sama przyznała, "nie było innego wyboru”.
"To był mój święty obowiązek”
Nowa prezes otwarcie mówi, że przejęcie sterów po tragicznej śmierci męża było dla niej ogromnym wyzwaniem.
- Uważałam za swój święty obowiązek, żeby to kontynuować. Trochę się tego boję, ale z drugiej strony wierzę, że to ma głęboki sens - zaznaczyła.
Filipiak podkreśla, że zarządzanie klubem piłkarskim różni się od prowadzenia międzynarodowej spółki technologicznej.
- W biznesie B2B nie ma takich emocji. Klub jest bezpośrednio uzależniony od swoich kibiców. To zupełnie inna specyfika - tłumaczyła.
Elżbieta Filipiak: "Kończy nam się umowa z Comarchem w czerwcu i nie mamy żadnych sponsorów. Takiej sytuacji nie było nawet dwa lata temu. Strukturalnie, poza działem sportowym, jesteśmy w tym samym miejscu co dwa lata temu" pic.twitter.com/GK6xccC4La
— Maciej Decowski-Niemiec (@maciej_dn91) January 26, 2026
Apel do kibiców
Jednym z najmocniejszych fragmentów rozmowy był wątek pustych trybun w czasie pandemii.
- To było najbardziej traumatyczne przeżycie na stadionie. Nie wyobrażam sobie, żebyśmy w przyszłości grali bez naszych fanów. Apeluję, żeby przychodzili i wspierali Cracovię bez względu na wyniki. "Murem za Cracovią" - powiedziała.
Nowy zarząd i nowy właściciel
Zmiany w zarządzie są bezpośrednio związane ze zmianami właścicielskimi. Głównym akcjonariuszem klubu jest obecnie Robert Platek, a Comarch nie posiada już udziałów.
- Musieliśmy dostosować styl zarządzania do oczekiwań głównego akcjonariusza, który jest bardzo nastawiony na amerykański model zarządzania - wyjaśniła Filipiak.
Obecnie w zarządzie, poza nią, zasiadają:
-
David Amdurer - odpowiedzialny za sprzedaż i sponsoring,
-
Murat Colak - odpowiedzialny za komunikację i marketing.
"Nie mamy sponsorów”
Nowa prezes nie ukrywa, że sytuacja finansowa jest trudna.
- Kończy nam się umowa z Comarchem w czerwcu i nie mamy żadnych sponsorów. Takiej sytuacji nie było nawet dwa lata temu - przyznała wprost.
Najpilniejszym zadaniem zarządu jest zdefiniowanie problemów, odbudowa struktur oraz rekrutacja pracowników.
- Strukturalnie, poza działem sportowym, jesteśmy w tym samym miejscu co dwa lata temu - dodała.
Akademia i 7 milionów złotych
Filipiak zapowiedziała jeszcze większy nacisk na szkolenie młodzieży.
- Bez Akademii żaden klub nie jest w stanie funkcjonować. Wydajemy na nią prawie siedem milionów złotych rocznie. Efekty nie przyjdą od razu, ale w przyszłości na pewno je zobaczymy - zaznaczyła.
Zapowiedziała również audyt funkcjonowania Akademii w Rącznej.
120 lat Cracovii
Rok 2026 to jubileusz 120-lecia Cracovii. Jak przyznała prezes, przygotowania nie są jeszcze gotowe.
- Musimy się na tym skoncentrować. Chcemy, żeby to było przede wszystkim święto kibiców, a nie zarządu - podkreśliła.
Cele sportowe i transfery
Filipiak zapewniła, że trwają prace nad wzmocnieniami, ale nie zamierza ujawniać żadnych nazwisk.
- O transferach się nie mówi, dopóki nie są sfinalizowane. Tak nauczyłam się w biznesie i tego będę się trzymać - stwierdziła.
"Dam z siebie wszystko”
Na koniec nowa prezes zwróciła się bezpośrednio do kibiców.
- Ostatnie dwa i pół roku to było dla mnie życie na wulkanie. To, że tu jestem, to pochodna osobistych tragedii i mojej sympatii do Cracovii. Dam z siebie wszystko, żeby klub trwał, osiągał wyniki i dawał kibicom satysfakcję - zakończyła.