fot. Tymoteusz Akslar
Spotkanie zaczęło się od wysokiego prowadzenia gospodarzy. Koszykarze prowadzeni przez trenera Ainarsa Bagatkisa prowadzili 8:0 i 15:2. W pierwszej kwarcie trafiali skutecznie Jakub Nizioł i Kadre Gray, dzięki czemu Śląsk na Q2 wychodził z 21. punktami przewagi.
W drugiej kwarcie goście poprawili przede wszystkim grę w obronie.Trener Maros Kovacik więcej rotował, co rzeczywiście pomogło w bronieniu, ale niestety dla przyjezdnych nie dało nic pod koszem rywali. Najskuteczniejszym zawodnikiem krośnian w tym fragmencie był Jairus Hamilton, który rzucił na przestrzeni całego spotkania 13. oczek. Ostatecznie jednak na przerwę Śląsk schodził z prowadzeniem 54:25.
Po przerwie coś jednak w drużynie gości drgnęło. Swoje punkty w Q3 dołożyli chociażby Ivica Radic czy też Leemet Bockler, a to mocno przyczyniło się do tego, że tą kwartę wygrali właśnie goście - 20:16. Śląsk wciąż jednak prowadził różnicą 25. punktów.
Ostatnia kwarta należała ponownie do gospodarzy. Punktował dobrze chociażby Ahgel Nunez wprowadzany z ławki i ostatecznie to drużyna z Wrocławia bardzo spokojnie dowiozła korzystny wynik do końca zwyciężając ostatecznie 89:60.
Śląsk prowadzi w ligowej tabeli. Miasto Szkła wciąż na końcu stawki.
Śląsk Wrocław: Nizioł (11), Urbaniak (6), Penava (12), Kulikowski (9), Gray (12) - Coleman-Jones (8), Czerniewicz (3), Kirkwood, Nunez (17), Sanon, Sternicki (5), Wiśniewski (6)
Miasto Szkła Krosno: Łałak, Jackson (5), Radic (9), Hamilton (13), Bockler (9) - Chrabota, Góreńczyk, Hensley (4), Jankowski (9), Wójcik (11)
Komentarze (5)
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.