Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Asseco Resovia Rzeszów stanie jutro przed szansą na pierwszą wygraną w nowym roku. W 2. kolejce Ligi Mistrzów podopieczni Massimo Bottiego zmierzą się z SVG Lüneburg.
719 dni upłynęło od ostatniego zwycięstwa rzeszowskich siatkarzy w najważniejszych klubowych rozgrywkach w Europie. 17 stycznia 2024 roku "Pasiaki" pokonały na wyjeździe późniejszych triumfatorów, Itas Trentino i uplasowali się na trzecim miejscu w fazie grupowej.
Następnie Resoviacy przeszli do historii polskiej siatkówki i jako pierwsi zdobyli Puchar CEV, odprawiając w dwumeczu bez straty seta, właśnie ekipę z Lüneburga.
Obok punktów i poprawienia miejsca w tabeli grupy D po grudniowym niepowodzeniu w Sosnowcu, wtorkowe spotkanie będzie również okazją do rewanżu za finał sprzed niemal dwóch lat.
Wyciągnąć wnioski po porażce w Gdańsku
Asseco Resovia wkroczyła w bardzo intensywną fazę tego sezonu. W zeszły piątek, siedmiokrotni mistrzowie Polski ulegli w Ergo Arenie "Gdańskim Lwom" i ponieśli drugą porażkę z rzędu w PlusLidze. Gracze Trefla zdołali ograniczyć w ofensywie Danny'ego Demyanenkę, zaś w końcówkach setów, o sile ich bloku przekonał się Karol Butryn i w efekcie komplet punktów pozostał nad morzem.
Jutrzejsze zwycięstwo mogłoby też dodać sporo energii Marcinowi Januszowi i spółce przed krakowskim Final Four o Puchar Polski, które w najbliższy weekend zostanie rozegrane w Krakowie.
Goście świetnie wyglądają w tym sezonie
Drużyna prowadzona przez Stefana Hübnera może mieć spore powody do zadowolenia. Jak dotychczas SVG przegrało tylko dwa mecze (w tym starcie o Superpuchar Niemiec) i zajmuje pierwszą pozycję w tabeli Bundesligi.
Mający passę 10 wygranych z rzędu, wicemistrzowie Niemiec prezentują się na miarę nadanego im pseudonimu "LüneHünen", podkreślającego siłę i posturę drużyny. Wywodzi się on od nazwy miasta oraz słowa "Hünen", które tłumaczy się jako "olbrzymy".
W ekipie przyjezdnych warto zwrócić uwagę na takich zawodników, jak grający po przekątnej Christopher Byam, którego zasięg w ataku wynosi 371cm oraz libero Sho Takahashi. Japończyk występował na polskich parkietach w drużynach z Lublina oraz Częstochowy.
Zmagania poprowadzi para sędziowska: Theodora Kyriopoulou-Blaz Markelj. Pojedynek rozpocznie się o godzinie 18:00 i będzie transmitowany na kanale Polsat Sport 1 oraz platformie Polsat Box Go.