Ładowanie wyników…

Wojciech Łobodziński po meczu ze Stalą Rzeszów: Pierwszy raz dostałem czerwoną kartkę z radości

Stal Rzeszów przegrała z Arką Gdynia 2-3. Zobaczcie, co na konferencji pomeczowej mówił trener gości, Wojciech Łobodziński. 
 
 - Bardzo trudny mecz dla nas pod względem fizycznym przede wszystkim, bo trochę się zdeżyliśmy z pogodą tutaj na południu. Musieliśmy się szybko przestawić na tę pogodę. Pierwsza połowa bardzo dobra w naszym wykonaniu, te nieszczęsne dwa karne to jest jedyne, co było złego w pierwszej połowie, bo tych sytuacji mieliśmy bardzo dużo- rozpoczął szkoleniowiec Arki Gdynia
 
- Wyszliśmy na prowadzenie, chcieliśmy strzelać bramki. Druga połowa pod względem fizycznym już trochę gorsza, bo jakość nam spadła ze względu na zmiany, które przeprowadziliśmy. Stal Rzeszów bardzo mocno próbowała w drugiej połowie odpowiadać i na pewno ambicji nie można im odebrać, ale z tego cierpienia to my wywozimy trzy punkty. W drugiej połowie cierpienia oczywiście, bo pierwsza połowa taktycznie w naszym wykonaniu była bardzo dobra. 
 
- Co tam się wydarzyło przy rzucie karnym, a potem przy bramce dla Was? Dlaczego Pan został usunięty z boiska?
 
- Ja też nie rozumiem. Rzuciłem butelką z radości, po prostu się cieszyłem. Pierwszy raz spotykam się z sytuacją, żeby dostać kartkę czerwoną z radości. Teraz ja będę ponosił konsekwencje tego, że się cieszyłem. Może zbyt emocjonlanie wybiegłem ze strefy, ale nie miałem nic do pracy sędziów akurat w tej sytuacji, bo uważam, że Pan Wajda kolejny raz totalnie nie panował nad tym, co się dzieje na boisku. 
 
YouTube Thumbnail
Play
Więcej o lidze: I liga
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.