Ładowanie wyników…

Dramatyczna sytuacja podczas meczu podkarpackiego trzecioligowca. "Na szczęście już jest po strachu"

Na zdjęciu Jakub Jaroszyński (fot. Górnik Łęczna)
Na zdjęciu Jakub Jaroszyński (fot. Górnik Łęczna)
Do nieprzyjemnej sytuacji doszło w doliczonym czasie gry w meczu KS Wiązownica - Hetman Zamość. Głowami zderzyło się dwóch piłkarzy, a Jakub Jaroszyński na chwilę stracił przytomność.
 
- Dramat naszego nowego zawodnika. Jakub Jaroszyński w doliczonym czasie gry zderzył się głową z rywalem i od blisko trzydziestu minut pozostaje nieprzytomny - poinformował Hetman Zamość na Twitterze.
 
Na całe szczęście piłkarz w końcu odzyskał świadomość i dochodzi do siebie. Okazuje się, że całe zdarzenie najprawdopodobniej nie było tak groźne jak się początkowo mogło wydawać.
 
- Po interwencji lekarzy, nasz obrońca odzyskał świadomość i karetką udał się do szpitala - czytamy na profilu twitterowym ekipy z Zamościa.
 
- Czuję się lepiej. Czekam na badanie tomografem, na szczęście jest już po strachu, bo przez chwilę nie mogłem złapać oddechu. Szkoda straconych punktów, ale walczymy dalej - powiedział sam zawodnik. Jego zespół przegrał z KS-em Wiązownica 0-3.
 
Jakub Jaroszyński ma 20 lat i występuje na pozycji obrońcy. Do Hetmana Zamość trafił z Górnika Łęczna, którego jest wychowankiem.
Więcej o lidze: III liga, gr. IV
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.