Emocjonująca końcówka pierwszej połowy
Pierwsze minuty należały do przyjezdnych. Na początku spotkania sprawdzony został Piotr Chrapusta. Były bramkarz Czarnych Połaniec zachował się pewnie.
W 13. minucie groźnie, lecz niecelnie uderzył Wojciech Jakubik. Chwilę potem nad bramką głową uderzył Dominik Biniek. Chwilę potem bramkarz Stali Mielec musiał bronić uderzenie z dystansu Krzysztofa Kubicy. Nieco po pół godzinie gry trener Damian Skiba musiał dokonać wymuszonej zmiany. W miejsce Sebastiana Musiolika na boisku pojawił się Kamil Odolak.
W 38. Minucie Mielczanie mogli objąć prowadzenie. Próba Fryderyka Gerbowskiego minęła bramkę przyjezdnych. Nieco niespodziewanie w doliczonym czasie gry Stal Mielec objęła prowadzenie. Po błędzie w rozegraniu piłki drużyny Bruk-Betu w sytuacji sam na sam z Adrianem Chovanem znalazł się Fryderyk Gerbowski. Pomocnik biało-niebieskich nie zmarnował tej okazji. Zespół z Niecieczy wyrównał jeszcze przed przerwą. W zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym największą przytomnością umysłu wykazał się Miłosz Kozik.
Kamil Zapolnik dał wygraną, ale wyleciał z boiska
Pierwszy kwadrans drugiej połowy był bezbarwny. Na boisku działo się niewiele, a sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. W 62. minucie trener Mielczan dokonał potrójnej zmiany, żeby rozruszać grę swojego zespołu. Miejsce kontuzjowanego Israela Puerto na środku obrony zajął nominalny lewy defensor, Hubert Matynia.
W kolejnym kwadransie więcej się działo na połowie gości. Aktywny był rezerwowy Simeon Oure. Po jego akcjach dwukrotnie zakotłowało się pod bramką Bruk-Betu. Strzały z dystansu oddali Hubert Matynia i Krystian Getinger. W 78. minucie obrońca Stali, Krystian Getinger sfaulował w polu karnym zawodnika gości i arbiter z Poznania po chwili zastanowienia wskazał na „wapno”. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kamil Zapolnik i zdobył swoją szóstą bramkę w sezonie.
Stal ruszyła do odrabiana strat. Dobrą okazję miał Simeon Oure, który ładnie przełożył obrońcę, ale uderzył prosto w bramkarza przyjezdnych. Chwilę potem strzał Francuza został zablokowany przez ofiarnie interweniującego defensora Bruk-Betu.
W 89. minucie drugą żółtą kartkę za faul na francuskim skrzydłowym obejrzał napastnik gości, Kamil Zapolnik. Uderzenie z rzutu wolnego Macieja Domańskiego wybronił bramkarz zespołu z Niecieczy. W doliczonym czasie gry co chwilę się kotłowało w polu karnym Bruk-Betu. Swoją szanse miał Tymoteusz Gmur, jednak fatalnie przestrzelił. Ostatecznie żadna bramka już w tym meczu nie padła i Stal przegrała po raz pierwszy u siebie w tym sezonie.
Stopka meczowa #150235 (strzelcy)
Stal Mielec: Chrapusta – Kukułowicz, Wyparło, Puerto (62. Matynia), Getinger – Kruszelnicki, Gerbowski (86. Gmur), Kościelny, Cebula (62. Domański), Cybulski (62. Oure) – Musiolik (34. Odolak). Trener Damian Skiba.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza: Chovan – Jaroszewski, Masoero, Putivtsev, Kozik (76. Synoś) – Hilbrycht, Guerrero, Kubica, Boboc (93. Zarówny), Biniek (54. Zapolnik) – Jakubik (76. Durdov).Trener Marcin Brosz.
Sędziował: Piotr Idzik (Poznań).
Żółte kartki: Cybulski, Matynia, Getinger – Jakubik, Zapolnik, Putivtsev
Widzów: 2507.