Ładowanie wyników…

Oskar Fajfer przeprasza po porażce Stali Rzeszów. „Zabrakło dzisiaj moich punktów”

fot. H69 Speedway Rzeszów
fot. H69 Speedway Rzeszów

Dakar Development Stal Rzeszów przegrała na wyjeździe 42:48. Po spotkaniu Oskar Fajfer nie ukrywał rozczarowania swoim występem i wziął na siebie część odpowiedzialności za wynik zespołu. Kamil Brzozowski podkreślał natomiast, że porażka jest odpowiedzialnością całej drużyny, a sześciopunktowa strata przed rewanżem pozostaje do odrobienia.

Oskar Fajfer: „Zabrakło dzisiaj moich punktów”

Oskar Fajfer po zakończeniu spotkania bardzo krytycznie ocenił swój występ. Zawodnik Stali Rzeszów przyznał, że jego dorobek punktowy był jednym z elementów, których zabrakło drużynie do osiągnięcia lepszego rezultatu.

– Przede wszystkim chciałbym bardzo przeprosić, bo na pewno zabrakło dzisiaj moich punktów. To było zdecydowanie widać. Mam wrażenie, że w moim wykonaniu była to powtórka z naszego domowego meczu z Piłą, gdzie też mieliśmy bardzo twardy start. Dzisiaj rywale doskonale wiedzieli, na czym źle się czujemy, i po prostu zabetonowali ten start – mówił Oskar Fajfer.

Żużlowiec podkreślał, że specyfika toru mocno ograniczała możliwości walki na dystansie.

– Bardzo ciężko było wyjechać ze startu. Tak naprawdę nawet wtedy, gdy miałem prędkość na trasie, trudno było cokolwiek stworzyć. Przy samej kredzie zrobiła się bardzo korzystna linia jazdy i kiedy ktoś odchodził od krawężnika, próbował pojechać za koło, nagle tracił prędkość – tłumaczył.

„Tor był zrobiony pod moment startowy”

Zdaniem Oskara Fajfera o powodzeniu w poszczególnych wyścigach w ogromnym stopniu decydowały pierwsze metry.

– Tor był zrobiony przede wszystkim pod moment startowy. Liczyło się to, kto pierwszy dojedzie do krawężnika. Byłem dzisiaj tak wściekły, że nawet nie miałem czasu obserwować tego, co dzieje się dookoła. Byłem mocno skupiony na sobie. Żonglowaliśmy motocyklami i ustawieniami – przyznał zawodnik Stali.

Oskar Fajfer zwrócił również uwagę na układ pól startowych, który w jego przypadku nie był szczególnie korzystny.

– Wylosował mi się też niekorzystny zestaw pól startowych. Miałem trzecie, trzecie i drugie pole. Tak naprawdę z tych bardziej zewnętrznych bardzo ciężko było mi wyjechać i trudno było się do tego dopasować – dodał.

Mimo rozczarowania zawodnik nie uważa, aby sześciopunktowa porażka przekreślała szanse rzeszowian przed rewanżem.

– To nie jest tragedia. 42:48. Uważam, że trzeba dopilnować swojego toru domowego i od pierwszego biegu do ostatniego pokazać, kto tak naprawdę zasługuje na miejsca 5–6 – podsumował Oskar Fajfer.

Kamil Brzozowski: „Nie ma co zganiać na konkretnego zawodnika”

Kamil Brzozowski stanął w obronie swojego kolegi z drużyny. Podkreślił, że odpowiedzialność za wynik powinna spoczywać na całym zespole, a nie na pojedynczym żużlowcu.

– Zawsze podchodzę do tego w ten sposób, że drużyna razem wygrywa i razem przegrywa. Nie ma sensu zrzucać odpowiedzialności na konkretnego zawodnika. Wiadomo, jakie Oskar ma ambicje – chciałby w każdym meczu zdobywać dwucyfrową liczbę punktów – ale taki jest sport i nie zawsze wszystko wychodzi – powiedział Kamil Brzozowski.

Zawodnik Dakar Development Stali Rzeszów zaznaczył, że sześć punktów straty nie jest wynikiem, którego zespół powinien się obawiać przed spotkaniem rewanżowym.

– Cały czas powtarzam, że nie możemy się załamywać. Sześć punktów to jednocześnie dużo i mało. Teraz jedziemy u siebie, będziemy trenować i zrobimy wszystko, żeby tę stratę odrobić. Nie uważam, żeby była ona bardzo duża.

„Brakowało nam dwóch, może dwóch i pół zawodnika”

Kamil Brzozowski zauważył również, że mimo problemów części zawodników Stal przez długi czas pozostawała w kontakcie z rywalem.

– Tak naprawdę brakowało nam dzisiaj dwóch, może dwóch i pół zawodnika, a mimo tego staraliśmy się trzymać wynik aż do feralnej końcówki. W 14. biegu jechaliśmy na 5:1, ale Mateusz Szczepaniak popełnił błąd i odszedł od krawężnika.

Podobnie jak Oskar Fajfer, Kamil Brzozowski zwrócił uwagę na charakterystykę nawierzchni i niewielkie możliwości wyprzedzania.

– Na tak betonowym torze bardzo trudno było dzisiaj wyprzedzać. W praktyce bardzo dużo zależało od startu. Nie załamujemy się. Będziemy ciężko trenować po to, żeby u siebie odrobić te sześć punktów – zakończył zawodnik Dakar Development Stali Rzeszów.

Więcej o meczu: Polonia Piła - Dakar Development Stal Rzeszów
Więcej o lidze: Metalkas 2. Ekstraliga - faza play-down
Z tego meczu

Transmisja, kursy i informacje meczowe powiązane z tym spotkaniem:

Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.