Dwa szybkie gole Sobniowa i odpowiedź Polonii
Mecz rozpoczął się znakomicie dla gospodarzy. Już w 8. minucie Gabriel Podkulski oddał strzał, po którym piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki.
Po około kwadransie gry OKS podwyższył prowadzenie. Marcin Garbarz zdecydował się na uderzenie z większej odległości i pokonał Gracjana Gierlickiego.
Chwilę później Tomasz Pałucki interweniował wślizgiem we własnym polu karnym, a arbiter wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł Jakub Dziadosz, który pewnym strzałem po ziemi zdobył bramkę kontaktową.
OKS Sobniów powiększył przewagę przed przerwą
W 25. minucie Tomasz Jastrząb oddał strzał po ziemi, jednak dobrze spisał się Jarosław Latoszek, który skutecznie interweniował.
W kolejnych minutach brakowało groźniejszych sytuacji podbramkowych. Dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy padł kolejny gol. Damian Wąchała niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki i OKS Sobniów schodził na przerwę z prowadzeniem 3-1.
Po zmianie stron Polonia próbowała odrobić straty. Po godzinie gry jeden z zawodników gości zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu, ale piłka minęła bramkę.
W 69. minucie gospodarze po raz kolejny znaleźli drogę do siatki. Tym razem na listę strzelców wpisał się Antoni Socha, dzięki czemu OKS prowadził już 4-1.
Polonia próbowała odpowiedzieć, ale Latoszek był czujny
W końcówce spotkania goście szukali jeszcze możliwości zmniejszenia strat. Około kwadransa przed końcem Kornel Forystek oddał celny strzał, jednak Jarosław Latoszek nie miał większych problemów z interwencją.
W 85. minucie Kacper Marchewka uderzył w światło bramki, ale golkiper Sobniowa zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Po stałym fragmencie gry Polonia ponownie stworzyła zagrożenie, lecz kolejny strzał również zatrzymał Latoszek, przenosząc futbolówkę nad poprzeczką.
OKS Sobniów Jasło utrzymał trzybramkowe prowadzenie do końcowego gwizdka i pokonał Polonię Kopytową 4-1.