Stal Mielec bez argumentów w Łodzi. Wysokie zwycięstwo ŁKS-u (fot. FKS Stal Mielec)
Stal Mielec po raz pierwszy w tym sezonie musiała uznać wyższość rywali. ŁKS Łódź zwyciężył aż 4-0 i podopieczni Damiana Skiby wracają na Podkarpacie bez punktów.
Stal Mielec przystępowała do spotkania w Łodzi jako jedna z niepokonanych drużyn początku sezonu. Podopieczni Damiana Skiby chcieli podtrzymać dobrą passę, jednak na stadionie ŁKS-u czekało ich trudne zadanie. Gospodarze od pierwszych minut ruszyli do ofensywy.
Bład gości i szybkie otwarcie ŁKS-u
Pierwszy cios łodzianie zadali już w początkowej fazie spotkania. Marcin Cebula próbował zagrać piłkę w kierunku Macieja Gostomskiego, jednak futbolówka nie dotarła do bramkarza Stali. W polu karnym przejął ją Andreu Arasa, który zachował spokój, minął golkipera rywali i skierował piłkę do pustej bramki.
Po zdobyciu prowadzenia ŁKS ruszył do kolejnych ataków. W 15. minucie gospodarze ponownie stworzyli zagrożenie pod bramką rywali. Andreu Arasa dograł do Kacpra Nowakowskiego, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Gostomskim. Tym razem bramkarz Stali wyszedł zwycięsko z tego pojedynku.
Mielczanie próbowali odpowiedzieć, jednak po strzale z dystansu Krystiana Getinger piłka znacznie minęła bramkę, a w końcówce pierwszej połowy kolejne okazje mieli miejscowi. W 43. minucie strzał Karola Podlińskiego został zablokowany. Chwilę później Dominik Sokół niecelnie dobijał z bliskiej odległości, a jeszcze przed przerwą Podliński przegrał pojedynek sam na sam z Gostomskim.
W doliczonym czasie gry Stal mogła odpowiedzieć. Damian Węglarz najpierw obronił mocne uderzenie Krystiana Getingera, a chwilę później nie trafił Kamil Cybulski.
Gospodarze nie do zatrzymania po zmianie stron
Po zmianie stron ŁKS szybko wrócił do ofensywy. Maciej Gostomski musiał wykazać się przy strzale Kacpra Terleckiego zza pola karnego, a następnie zatrzymał dobitkę Andreu Arasy.
Gospodarze dopięli swego w 60. minucie. Julian Keiblinger opanował piłkę w polu karnym, poradził sobie z dwoma zawodnikami Stali i pewnym uderzeniem z około dziesiątego metra podwyższył prowadzenie.
To nie był koniec problemów gości. W 68. minucie po rzucie rożnym piłka trafiła pod nogi Karola Podlińskiego, który z najbliższej odległości skierował ją do siatki i zdobył trzecią bramkę dla ŁKS-u.
Siedem minut później łodzianie zadali kolejny cios. Andreu Arasa ruszył z indywidualną akcją lewą stroną boiska, minął rywali i po zejściu do środka bez większych problemów pokonał Macieja Gostomskiego, ustalając wynik spotkania. Stal Mielec nie miała dziś argumentów, aby przeciwstawić się gospodarzom i poniosła pierwszą porażkę w tym sezonie.
Stopka meczowa #150204 (strzelcy)
ŁKS Łódź: 77. Damian Węglarz - 7. Dominik Sokół (67, 11. Marcel Błachewicz), 6. Sebastian Rudol (74, 4. Bartosz Farbiszewski), 22. Artur Crăciun, 3. Krzysztof Fałowski, 37. Julian Keiblinger - 88. Kacper Terlecki, 20. Mateusz Wysokiński (67, 10. Igor Strzałek), 19. Kacper Nowakowski (46, 8. Kōki Hinokio) - 9. Andreu Arasa (79, 18. Alan Siwek), 13. Karol Podliński.
Stal Mielec: 99. Maciej Gostomski - 2. Bartłomiej Kukułowicz, 94. Bartosz Kwiecień, 44. Israel Puerto, 23. Krystian Getinger (76, 5. Hubert Matynia) - 19. Tymoteusz Gmur (67, 8. Natan Niedźwiedź), 32. Fryderyk Gerbowski (67, 38. Michael Wyparło), 14. Kamil Kościelny, 7. Marcin Cebula (61, 47. Siméon Ouré), 78. Kamil Cybulski - 90. Paweł Kruszelnicki (76, 70. Sebastian Musiolik).
żółte kartki: Rudol, Siwek - Kwiecień, Kukułowicz.
I liga - 5. kolejka:
Lista meczów
I liga - tabela:
Tabela ligowa