Monaco wykorzystało pierwszy poważny błąd Górnika
Górnik próbował odpowiedzieć. Josema uderzył z dystansu, ale bez problemów interweniował Lukáš Hrádecký. Znacznie lepszą okazję zabrzanie stworzyli po dośrodkowaniu Michala Sáčka. Lukáš Sadílek znalazł się w dogodnej pozycji w polu karnym, lecz posłał futbolówkę wysoko nad bramką.
Zabrzanie rozkręcili się przed przerwą
Po jednej ze stałych fragmentów gry futbolówki dosięgnął Erik Prekop, ale nie zdołał czysto wykończyć akcji. Swojej szansy z dalszej odległości szukał również Peter González, którego strzał przeleciał niewiele nad poprzeczką.
Monaco mogło jeszcze podwyższyć tuż przed zejściem do szatni. Po rzucie rożnym o piłkę walczyli Eric Dier i Paris Brunner, jednak ta minęła słupek.
Dwa szybkie ciosy po przerwie
Górnik odpowiedział niemal natychmiast. Erik Janža dokładnie dośrodkował z lewej strony, a Erik Prekop z bliskiej odległości zdobył bramkę kontaktową.
Nadzieje zabrzan nie trwały jednak długo. W 58. minucie Stanis Idumbo posłał piłkę w pole karne, a Paris Brunner strzałem głową ponownie dał Monaco dwubramkową przewagę.
Sondre Liseth przywrócił Górnikowi nadzieję
W 74. minucie Paulo Bernardo zagrał w obrębie pola karnego do Sondre Lisetha. Jego uderzenie po kontakcie z Erikiem Dierem zmieniło tor lotu i wpadło do siatki. Górnik zmniejszył straty do jednego gola i wrócił do gry o korzystny wynik.
Monaco mogło dołożyć czwartą bramkę
Więcej goli już nie padło. Monaco wygrało w Zabrzu 3-2 i przed rewanżem ma minimalną przewagę, ale wynik pierwszego spotkania pozostawia Górnikowi realne szanse na odwrócenie losów dwumeczu.
Górnik Zabrze: Philipp Schulze - Michal Sacek, Rafał Janicki, Josema, Erik Janza - Peter Gonzalez (75. Bruno Durdov), Maximilian Dietz, Lukas Sadilek (66. Kacper Urbański), Paulo Bernardo (81. Janis Antiste), Maksym Chłań - Erik Prekop (66. Sondre Liseth).
AS Monaco: Lukas Hradecky - Vanderson (55. Jordan Teze), Sadibou Sane, Eric Dier, Christian Mawissa (80. Flavio Nazinho) - Mathys Detourbet (55. Anis Soubeir), Lamine Camara, Denis Zakaria (89. Safouane Benzahra), Paris Brunner, Stanis Idumbo - Mika Biereth (81. Oumar Konaté).
Sędziował: Martin Matosa (Słowenia).
Żółte kartki: Dietz, Janža - Detourbet, Soubeir.