Gruziński zespół postraszył na początku
Najgroźniejsza sytuacja miała miejsce w 7. minucie. Zviad Natchkebia uderzył z pola karnego, a bramkarz Jagiellonii z najwyższym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Dopiero po kilkunastu minutach białostoczanie zaczęli grać znacznie swobodniej. Wraz z przejęciem inicjatywy pojawiły się również okazje bramkowe.
Jagiellonia naciskała, ale pierwszego gola musiała wywalczyć
W 28. minucie gospodarze trafili do siatki, ale radość była krótka. Gol nie został uznany z powodu spalonego.
Kilka minut później Jagiellonia otrzymała rzut karny po faulu na Agbonifo. Pierwszą próbę Imaza obronił Makaridze, jednak arbiter zarządził powtórkę, ponieważ zawodnicy Iberii zbyt wcześnie znaleźli się w polu karnym i później uczestniczyli w akcji.
Za drugim razem Imaz zachował zimną krew i dał gospodarzom prowadzenie.
Gol tuż przed przerwą całkowicie zmienił sytuację Iberii
W doliczonym czasie przeprowadzili szybką i składną akcję, którą z bliskiej odległości zakończył Jeremy Agbonifo. Dzięki temu białostoczanie schodzili do szatni z przewagą dwóch goli.
Iberia próbowała wrócić do meczu
Ten moment mógł jeszcze dać gościom nadzieję, jednak Jagiellonia przetrwała ich lepszy fragment i ponownie zaczęła przejmować kontrolę.
Trzeci gol mocno przybliżył Jagiellonię do awansu
Przy stanie 3-0 Iberia znalazła się w bardzo trudnym położeniu. Jagiellonia mogła szybko dołożyć kolejnego gola, ale w sytuacji sam na sam Nik Prelec nie zdołał pokonać Makaridze.
Sergio Lozano dołożył efektowną bramkę w doliczonym czasie
Ostatnie słowo należało jednak do Jagiellonii. W 90+2 minucie Sergio Lozano popisał się znakomitym strzałem i ustalił wynik na 4-0.
Jagiellonia z ogromnym kapitałem przed rewanżem
Nawet w przypadku niepowodzenia białostoczanie mają już zagwarantowaną grę w Lidze Konferencji. Po takim pierwszym meczu ambicje są jednak zdecydowanie większe.
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Jeremy Agbonifo (59. Ousmane Sow), Taras Romanczuk, Jesus Imaz (70. Sergio Lozano), Anders Klynge, Kajetan Szmyt (79. Rodrigo Conceição) - Nik Prelec (79. Youssuf Sylla).
Iberia 1999 Tbilisi: Giorgi Makaridze - Giorgi Kobuladze (80. Sebastián Figueredo), Aleksandre Amisulaszwili (80. Nikoloz Boczoriszwili), Vahid Selimović, Dżemal-Giorgi Dżindżolawa - Stephen Ende (70. Amirani Dzagania), Ibrahim Alhassan Abdullahi (66. Giorgi Kucia), Nikoloz Dadiani (80. Eldar Kulijew), Bakar Kardawa, Zwiad Naczkebia - Nika Sicharulaszwili.
Sędziował: Ricardo de Burgos Bengoetxea (Hiszpania).
Żółte kartki: Kobayashi - Abdullahi, Kobuladze, Selimović, Dadiani, Kulijew.