Ładowanie wyników…

Łukasz Gieresz i Dariusz Pietrasiak po meczu Hetman Zamość – Star Starachowice

screen: YT - Hetman Zamość
screen: YT - Hetman Zamość

Hetman Zamość pewnie pokonał Star Starachowice 3-0 w meczu 3. kolejki Betclic 3. Ligi, grupy IV. Po spotkaniu trener gości Dariusz Pietrasiak zwracał uwagę przede wszystkim na proste błędy swojej drużyny, ale miał również sporo zastrzeżeń do pracy arbitra. Szkoleniowiec Hetmana Łukasz Gieresz cieszył się natomiast ze skuteczności zespołu i poprawy gry defensywnej, choć przyznał, że gospodarze nie zawsze potrafili odpowiednio kontrolować przebieg meczu.

Dariusz Pietrasiak: „Największym bólem jest to, że tak prosto tracimy bramki”

Trener Staru Starachowice rozpoczął pomeczową wypowiedź od gratulacji dla gospodarzy. Jego zdaniem pierwsza część spotkania była wyrównana, jednak Hetman wykorzystał błędy rywala i jeszcze przed przerwą zbudował dwubramkową przewagę.

Pierwsza połowa była, według mojej opinii, wyrównana, ale to Hetman po naszych dwóch błędach w defensywie prowadził 2-0 – ocenił Dariusz Pietrasiak.

Szkoleniowiec Staru miał jednocześnie duże pretensje do decyzji sędziowskich. Jego zdaniem przy prowadzeniu Hetmana 1-0 jego drużynie należał się rzut karny.

Przy 1-0 dla Hetmana był ewidentny rzut karny dla nas. Nie wiem, dlaczego sędzia nie zagwizdał. Nasz zawodnik był mocno ściągnięty za koszulkę. Jestem w szoku. Nie wiem, jakie sytuacje muszą się wydarzyć, żeby został podyktowany rzut karny – mówił trener gości.

Pietrasiak wskazywał, że podobna sytuacja miała miejsce również po przerwie. Jego zdaniem Star zdobył także prawidłową bramkę, która nie została uznana.

W drugiej połowie też była podobna sytuacja i sędzia mógł bez problemu zagwizdać, ale tego nie zrobił. Prawidłowa bramka dla nas również nie została uznana. Nie wiem dlaczego, ale tak bywa w piłce – dodał.

„Za mało odpowiedzialności za piłkę”

Mimo uwag dotyczących pracy arbitra trener Staru podkreślał, że jego drużyna powinna przede wszystkim patrzeć na własne błędy. Największym problemem zespołu pozostaje jego zdaniem sposób, w jaki traci bramki.

My patrzymy na siebie. Nie patrzymy na sędziego czy inne rzeczy. Największym bólem jest to, że tak prosto tracimy bramki. W praktycznie niegroźnych sytuacjach mamy piłkę, nikt nas nie atakuje, a my ją tracimy i przeciwnik stwarza sytuację – zaznaczył Pietrasiak.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że podobne problemy pojawiały się już we wcześniejszych spotkaniach.

Za dużo mamy chyba luzu na boisku, a za mało odpowiedzialności za piłkę. Myślimy, że nic nam się nie stanie, a niestety się dzieje, bo przeciwnik po przejściu do ataku tworzy sytuacje – tłumaczył.

Star mimo niekorzystnego wyniku miał jeszcze okazje do zdobycia bramek. Szczególnie w końcówce goście mogli zmniejszyć straty.

W ostatnich pięciu minutach mieliśmy dwie bardzo dobre sytuacje. Gdybyśmy je wykorzystali, można byłoby jeszcze o czymś myśleć, ale niestety nie trafiliśmy – zakończył trener Staru, ponownie gratulując zwycięstwa Hetmanowi.

Łukasz Gieresz: „Liczyliśmy na dużo odbiorów w strefie środkowej”

Trener Hetmana Łukasz Gieresz zgodził się ze swoim przedmówcą, że pierwsza połowa była stosunkowo wyrównana. Podkreślił jednak, że jego drużyna konsekwentnie realizowała przygotowany wcześniej plan.

Jeżeli chodzi o nasz pomysł na ten mecz, liczyliśmy na dużo odbiorów w strefie środkowej. Ta faza dzisiaj nam funkcjonowała. Staraliśmy się wykorzystywać przestrzenie, które były za obrońcami gości – powiedział szkoleniowiec gospodarzy.

Hetman potrafił wykorzystać swoje szanse i do przerwy prowadził 2-0. Gieresz przyznał jednak, że mimo korzystnego wyniku nie wszystkie elementy gry wyglądały tak, jak oczekiwał.

Przy tej liczbie odbiorów i doskoków powinniśmy pokusić się o większą kontrolę meczu, przede wszystkim poprzez posiadanie piłki. Wynik po pierwszej połowie był dobry, ale po odbiorach powinniśmy jako zespół bardziej kontrolować spotkanie – ocenił.

Problemem było jego zdaniem zbyt częste przechodzenie do bezpośredniego sposobu rozegrania.

W pewnym momencie zdecydowaliśmy się grać bezpośrednio i nic nam to nie przynosiło – zaznaczył.

Trzecia bramka uspokoiła spotkanie

Szybko zdobyty po przerwie trzeci gol praktycznie przesądził losy rywalizacji. Hetman mógł wówczas bardziej skoncentrować się na zabezpieczeniu własnej bramki.

Szybko strzelona trzecia bramka, mówiąc kolokwialnie, zabiła to spotkanie z perspektywy kibiców, bo nastawiliśmy się już stricte na obronę wyniku – przyznał Łukasz Gieresz.

Trener gospodarzy dokonał również korekt w ustawieniu, chcąc uzyskać większą kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Nie wszystko jednak funkcjonowało idealnie.

Chcieliśmy utrzymać się przy piłce i bardziej kontrolować mecz, ale to bezpieczne, bezpośrednie granie niewiele nam dawało – zauważył.

Hetman miał jeszcze okazję na podwyższenie wyniku. Jednej z dogodnych sytuacji nie wykorzystał Jair.

„Postawa Michała Kota uratowała nas przed utratą bramki”

Mimo prowadzenia 3-0 końcówka spotkania nie była dla gospodarzy zupełnie spokojna. Star stworzył kilka sytuacji, a ważną rolę odegrał bramkarz Hetmana Michał Kot.

Z naszej perspektywy końcówka była nerwowa, bo chyba poczuliśmy się za pewnie. Postawa Michała Kota w bramce uratowała nas przed utratą gola – powiedział Gieresz.

Najważniejsze dla szkoleniowca były jednak trzy punkty. Hetman długo czekał na pierwszą wygraną w sezonie, choć – jak zaznaczył trener – wcześniejsza gra zespołu nie wyglądała źle.

Bardzo się cieszymy, że wygraliśmy to spotkanie, bo długo na to czekaliśmy. Nasza forma w poprzednich meczach była niezła, ale czegoś nam brakowało. Popełnialiśmy sporo błędów. Dzisiaj na szczęście byliśmy skuteczni i wygraliśmy – podsumował.

Gieresz: „Dużo pracowaliśmy nad organizacją gry w obronie”

Podczas konferencji trener Hetmana został również zapytany o bardzo dobrą postawę jego zespołu w defensywie. Star przez większą część meczu miał duże problemy ze stworzeniem klarownych sytuacji strzeleckich.

Gieresz przyznał, że poprawa gry obronnej była jednym z najważniejszych elementów pracy zespołu podczas ostatnich mikrocykli treningowych.

Bardzo dużo uwagi poświęciliśmy w ostatnich mikrocyklach na poprawę naszej organizacji gry. Mam nadzieję, że było widać dużą poprawę, bo będąc w obronie niskiej, wydaje mi się, że kontrolowaliśmy to spotkanie – stwierdził.

Szkoleniowiec przypomniał, że w poprzednich spotkaniach Hetman tracił bramki zarówno wskutek błędów w ustawieniu całej formacji, jak i indywidualnych pomyłek zawodników.

Trzeba to wypośrodkować, bo bez zaangażowania zawodników i realizacji planu nie byłoby zera z tyłu. Michał Kot dobrze współpracował dzisiaj z obrońcami – podkreślił.

Według trenera na końcowy efekt złożyły się zarówno kwestie taktyczne, jak i odpowiednie nastawienie piłkarzy.

Bardzo dużo trenowaliśmy naszą strukturę gry w obronie niskiej, ale dzisiaj zespół był też bardzo zaangażowany i skoncentrowany na zwycięstwie – zakończył Łukasz Gieresz.

Hetman Zamość wygrał ze Starem Starachowice 3-0, odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie. Gospodarze połączyli skuteczność w ofensywie z solidną organizacją defensywy, natomiast przed zespołem Dariusza Pietrasiaka pozostaje przede wszystkim praca nad ograniczeniem prostych strat i błędów prowadzących do sytuacji bramkowych rywali.

Więcej o meczu: Hetman Zamość - Star Starachowice
Więcej o lidze: III liga, gr. IV
Z tego meczu

Transmisja, kursy i informacje meczowe powiązane z tym spotkaniem:

Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.