GKS Tychy potrzebował trochę czasu, żeby otrząsnąć się po tak szybkim ciosie. Z każdą kolejną minutą tyszanie wyglądali jednak coraz pewniej i zaczęli częściej pojawiać się pod bramką Kuby Bochniarza. Bramkarz Resovii kilka razy musiał interweniować po dośrodkowaniach gości.
Rzeszowianie również mieli okazję na podwyższenie prowadzenia. Groźnie uderzał Nikodem Kuzera, ale tym razem dobrze zachował się Jakub Mądrzyk.
Paweł Olkowski dwukrotnie pokonał bramkarza Resovii
Tak jak początek meczu należał do Resovii, tak początek drugiej części spotkania znakomicie ułożył się dla przyjezdnych. Paweł Olkowski ponownie znalazł drogę do bramki i swoim drugim trafieniem wyprowadził GKS Tychy na prowadzenie 2-1.
Resovia długo nie potrafiła odpowiedzieć
Kamil Kuzera próbował zmienić obraz spotkania kolejnymi roszadami, ale przez długi czas nie przynosiło to oczekiwanego efektu. W regulaminowym czasie drugiej połowy Resovia nie oddała żadnego celnego strzału i wszystko wskazywało na to, że poniesie czwartą porażkę w czwartym meczu sezonu.
Javier Mateo Ortiz uratował Resovię w 90+5 minucie
Napastnik Resovii wykorzystał swoją szansę i po raz drugi tego wieczoru pokonał Mądrzyka. Gol na 2-2 pozwolił „Pasiakom” w ostatniej chwili uniknąć kolejnej porażki.
Resovia zdobyła tym samym pierwszy punkt w sezonie 2026/2027 Betclic 2. Ligi. Rzeszowianie wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo, ale po trzech kolejnych przegranych tym razem zdołali uratować rezultat praktycznie w ostatniej akcji spotkania.
GKS Tychy: Jakub Mądrzyk - Paweł Olkowski, Igor Łasicki, Matija Horvat, Daniel Hoyo-Kowalski (63. Łukasz Tumala), Józef Chorosiński (46. Bartosz Jankowski) - Tymoteusz Ryguła (77. Mateusz Koniuszy), Michał Trąbka, Matus Begala, Damian Kądzior (90. Nico Baier) - Mateusz Lewandowski (77. Dawid Kasprzyk).
Sędziował: Łukasz Ostrowski (Szczecin).