Resovia gotowa na nowy sezon. W piątek inauguracja ze Zniczem Pruszków (fot. Resovia)
Już dziś Resovia rozpocznie zmagania w Betclic 2. Lidze od wyjazdowego spotkania ze Zniczem Pruszków. O co w nadchodzącej kampanii powalczą podopieczni Kamila Kuzery?
Nowy sezon, nowe rozdanie, nowe nadzieje i walka o…? To pytanie zadaje sobie zapewne każdy kibic rzeszowskiej drużyny. W poprzedniej kampanii Resovia miała co najmniej włączyć się do walki o pierwszą szóstkę. Ostatecznie zamiast baraży o awans były jednak baraże o utrzymanie.
„Pasiaki” zachowały miejsce na szczeblu centralnym, a teraz z optymizmem spoglądają w stronę kolejnych rozgrywek. W Rzeszowie liczą, że nadchodzący sezon będzie przede wszystkim spokojniejszy i pozwoli drużynie ponownie patrzeć w górę tabeli.
Jednym z najważniejszych wydarzeń dla całej społeczności Resovii będzie powrót na nowy stadion. Po latach gry poza własnym obiektem Rzeszowianie w końcu wrócą do domu, gdzie będą chcieli na nowo zbudować na W22 prawdziwą twierdzę.
Rundę jesienną podopieczni Kamila Kuzery rozpoczną jeszcze na stadionie przy ulicy Hetmańskiej.
Przed rozpoczęciem rozgrywek za Resovią przemawia przede wszystkim stabilizacja. Klubowi udało się utrzymać trzon zespołu, na którym trener Kamil Kuzera będzie chciał oprzeć grę drużyny.
Jednym z ciekawszych letnich transferów jest pozyskanie Damiana Oko, który wcześniej występował w Stali Stalowa Wola. Do drużyny dołączył również Kuba Bochniarz, który na początku sezonu prawdopodobnie będzie pełnił rolę numeru jeden w bramce.
Nowym zawodnikiem „Pasiaków” został także Nikodem Kuzera, syn szkoleniowca Resovii. Młody pomocnik już w ostatnim spotkaniu sparingowym pokazał się z bardzo dobrej strony.
W przerwie letniej z klubem pożegnali się między innymi Dawid Bładyga, Dominik Banach, Dawid Hanc, Jakub Jordan Jokel, Maciej Kowalski-Haberek, Dawid Pieniążek, Miłosz Strzeboński, Krystian Szymocha oraz Mikołaj Kwiatek. Ten ostatni po udanej końcówce poprzedniego sezonu przeniósł się do Warty Poznań.
Tuż przed rozpoczęciem rozgrywek Kamil Kuzera zapowiedział, że kadra zespołu nie jest jeszcze zamknięta. Możliwe więc, że w najbliższych tygodniach w Rzeszowie pojawią się kolejni zawodnicy.
Podobnie jak w poprzednim sezonie, formację ofensywną trener Resovii będzie chciał oprzeć przede wszystkim na Javierze Manuelu Ortizie. Kolumbijczyk ma być jednym z głównych odpowiedzialnych za zdobywanie bramek i kreowanie sytuacji w ataku.
W środku pola ważne role powinni odgrywać kapitan Adrian Małachowski oraz Mateusz Czyżycki. Sporo jakości mogą wnieść także Bartosz Zimnicki, Mikołaj Szkiela i Gracjan Jaroch.
W defensywie pewnymi punktami zespołu wydają się natomiast Damian Oko i Jakub Banach. Były duet ze Stalowej Woli powinien zapewnić Resovii doświadczenie i większą stabilność w grze obronnej.
Pierwszym rywalem Resovii będzie Znicz Pruszków, który w poprzednim sezonie pożegnał się z Betclic 1. Ligą. Pruszkowianie z pewnością będą chcieli szybko otrząsnąć się po spadku i już od pierwszej kolejki pokazać, że zamierzają walczyć o powrót na zaplecze Ekstraklasy.
Drużynę, podobnie jak w końcówce poprzednich rozgrywek, poprowadzi Łukasz Smolarow. W klubie doszło jednak do kilku istotnych zmian kadrowych. Z zespołem pożegnała się duża grupa zawodników, wśród których znaleźli się między innymi Radosław Majewski, Krystian Tabara oraz Bartłomiej Ciepiela.
Transferów przychodzących było mniej, dlatego na początku sezonu dużą niewiadomą pozostaje to, jak szybko przebudowany zespół Znicza odnajdzie odpowiedni rytm. Mimo zmian kadrowych gospodarze piątkowego spotkania nadal powinni należeć do grona wymagających rywali tych rozgrywek.
Dla Resovii będzie to więc pierwszy sprawdzian i okazja do pokazania, że zespół wyciągnął wnioski z trudnej poprzedniej kampanii.
Pierwszy gwizdek w Pruszkowie zabrzmi w piątek o godzinie 18:00. Transmisję spotkania będzie można obejrzeć na antenach TVP Sport.
Więcej o meczu:
Znicz Pruszków - Resovia
Czytaj także
2026-07-24 10:46
Mocny ruch Podhala tuż przed ligą. Sobczak ostatnim wzmocnieniem
2026-07-19 12:48
Resovia nie zamknęła kadry. Asystent zapowiada jeszcze 2-3 transfery
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.
































