Półfinał Mistrzostw Świata 2026 na stadionie w Atlancie długo nie zachwycał poziomem piłkarskim. Od pierwszych minut obie drużyny grały bardzo agresywnie, a arbiter często musiał przerywać spotkanie. Do przerwy odnotowano aż 19 fauli, natomiast żadna z reprezentacji nie oddała celnego strzału.
Anglicy liczyli na pierwszy awans do finału mundialu od 1966 roku. Argentyna walczyła natomiast o możliwość obrony tytułu zdobytego cztery lata wcześniej.
Anthony Gordon dał Anglii prowadzenie
W 55. minucie Declan Rice przejął piłkę, a następnie uruchomił Morgana Rogersa na prawym skrzydle. Zawodnik Aston Villi dośrodkował w pole karne, gdzie akcję skutecznie zamknął Anthony Gordon. Anglik wyprzedził Nahuela Molinę i pokonał Emiliano Martineza.
Stracony gol zmusił mistrzów świata do zdecydowanych ataków. Blisko wyrównania był Nico Gonzalez, którego uderzenie głową obronił Pickford. Niedługo później Alexis Mac Allister trafił w słupek.
Argentyna odwróciła wynik w końcówce
Gdy wydawało się, że do rozstrzygnięcia półfinału potrzebna będzie dogrywka, Argentyna przeprowadziła decydującą akcję.
W 90+2. minucie Messi dośrodkował z prawej strony boiska. Piłka minęła obrońców oraz bramkarza Anglii, a zamykający akcję Lautaro Martinez skierował ją głową do siatki. Rezerwowy napastnik zapewnił swojej reprezentacji zwycięstwo 2:1 i miejsce w finale.
Argentyna zagra z Hiszpanią o mistrzostwo świata
Anglikom pozostaje walka o brązowy medal. Dzień przed finałem zmierzą się z reprezentacją Francji.





















