Mariusz Jop o transferach Wisły Kraków: Musimy być cierpliwi

fot. Bartek Ziółkowski/ Wisła Kraków
fot. Bartek Ziółkowski/ Wisła Kraków
Wisła Kraków ma za sobą kolejny sparing w ramach przygotowań do nowego sezonu. Po meczu z MFK Karviną trener Mariusz Jop podsumował pierwszy etap pracy, odniósł się do sytuacji kadrowej oraz możliwych kolejnych ruchów transferowych.

Intensywne przygotowania Wisły

Wisła Kraków ma za sobą już trzy mecze kontrolne. Powrót do ligowych rozgrywek zaplanowano na 26 lipca. Szkoleniowiec przyznał, że drużyna pracuje bardzo intensywnie. Zawodnicy od początku przygotowań nie mieli jeszcze dnia wolnego, a obciążenia zostały zwiększone.
 
- Założyliśmy, że intensywność i objętość zajęć będzie większa o jakieś 15–20 procent. Zawodnicy bardzo dobrze te obciążenia znoszą - mówił Jop.
 
Trener Wisły pozytywnie ocenił także nowych piłkarzy. Marcel Łubik i Maxence Maisonneuve, jak podkreślił, byli zawodnikami obserwowanymi przez klub od dłuższego czasu.
 
- To piłkarze, których chcieliśmy. Marcel ma dużą jakość i może pomóc zespołowi. Maxence jest wdrażany w nasz sposób grania i wygląda coraz lepiej - zaznaczył.

Klub pracuje nad kolejnymi transferami

Najwięcej uwagi wzbudza temat kolejnych wzmocnień. Klub prowadzi rozmowy z potencjalnymi nowymi zawodnikami, ale jednocześnie tonuje nastroje.
 
- Cały dział sportu mocno nad tym pracuje. Jest dużo nazwisk, wokół których toczą się rozmowy, ale do podpisania umowy często jest daleka droga. Musimy być cierpliwi — powiedział trener.
 
- Musimy być cierpliwi. Z mojej perspektywy chciałbym mieć tych zawodników jak najwcześniej, żeby szybciej wkomponować ich w zespół. Natomiast mam pełne zaufanie do działu sportu i dyrektora sportowego - zaznaczył.
 
- Mamy sporo filtrów, jeżeli chodzi o kwestie finansowe i nasze możliwości. Mamy też swoje zalety, którymi jesteśmy w stanie przekonać dobrych piłkarzy, żeby dołączyli do nas i realnie byli wsparciem - dodał.

Na razie bez większych odejść

Na ten moment w klubie nie ma większej przestrzeni na transfery wychodzące. Jop przyznał, że przy obecnej sytuacji zdrowotnej każdy zawodnik jest potrzebny.
 
- Mamy dwudziestu zdrowych piłkarzy do rywalizacji. Nie ma teraz przestrzeni, żeby ktoś odszedł. Jeśli wrócą kontuzjowani i ktoś jeszcze do nas dojdzie, wtedy mogą pojawić się znaki zapytania przy dwóch, trzech zawodnikach - mówił trener "Białej Gwiazdy".

Angel Rodado coraz bliżej powrotu

Trener odniósł się również do sytuacji Angela Rodado. Napastnik robi postępy i coraz mocniej wchodzi w trening, choć sztab nadal czeka na pełną zgodę lekarzy.
 
- U Angela jest progres. Za chwilę będzie mógł brać udział w ćwiczeniach, w których jest kontakt z rywalem. Rodado pali się już do tego, żeby być w pełni z zespołem - przyznał Jop.

Wisła Kraków przygotowuje się teraz do kolejnych meczów kontrolnych, w tym spotkania z Wrexham. Najważniejszy pozostaje jednak początek sezonu ligowego. Na inaugurację nowego sezonu w PKO BP Ekstraklasie "Biała Gwiazda" zmierzy się z GKS-em Katowice. 
 
- Mecz z Wrexham też jest etapem przygotowań. Chcemy grać o zwycięstwo, ale najważniejszy jest proces przygotowań do ligi - zakończył szkoleniowiec.
 
Cała rozmowę z trenerem Mariuszem Jopem dostępna jest na oficjalnej stronie Wisły Kraków.
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.