8. kolejka Metalkas 2. Ekstraligi przyniosła wiele emocji sportowych. Ciśnienie i determinację widać było podczas niedzielnego meczu Cellfast Wilków Krosno, które podjęły wciąż niepokonaną Abramczyk Polonię Bydgoszcz. Zawodów nie dokończyło dwóch żużlowców, którzy ulegli bardzo poważnemu wypadkowi w biegu nr 4. Był on spowodowany z winy Radosława Kowalskiego, który podczas wyprzedzania uderzył z impetem w tylne koło prawidłowo jadącego Aleksandra Łoktajewa. Oboje nie byli już w stanie opanować sytuacji. Zawodnik gości z dużą prędkością upadł tor, natomiast junior Wilków uderzył plecami o motocykl, który zatrzymał się na bandzie. Na torze pojawiły się dwie karetki, ale ostatecznie nie były one potrzebne, ponieważ oboje wstali o własnych siłach. Stan zdrowia 18-latka i 32-latka nie pozwolił na dokończenie zawodów.
Wilki Krosno przekazały informacje nt. stanu zdrowia Kowalskiego
Choć wypadek wyglądał katastrofalnie, Radosław Kowalski wybrał się do szpitala chwilę po samym zdarzeniu. Zawodnik Wilków uskarżał się na ból prawej łopatki. Szczegółowe wyniki badań mówią o braku złamań, co jest pozytywną informacją. Niestety 18-latka czeka przerwa od startów, ponieważ stwierdzono uszkodzenie łopatki oraz jednego żebra.
– „Po wczorajszym upadku w meczu z Abramczyk Polonia Bydgoszcz Radix Kowalski Racing przeszedł szczegółowe badania i prześwietlenia. U naszego zawodnika stwierdzono uszkodzenie łopatki oraz jednego żebra. Radek już dziś rozpoczyna rehabilitację – powróci na tor po odzyskaniu pełni sił” – brzmi komunikat Cellfast Wilków Krosno.
Łoktajew także bez złamań
Tego samego dnia poznaliśmy wyniki badań także drugiego z uczestników karambolu. Polonia Bydgoszcz informuje, że Łoktajew skarżył się na ból w okolicach pięty, ale nie zdiagnozowano u niego złamań i pęknięć. 32-latka czeka kilka dni rehabilitacji.






































































