Podhale Nowy Targ zremisowało u siebie 2-2 z Wartą Poznań w meczu 33. kolejki Betclic 2 Ligi.
Walczące o baraże Podhale podejmowało drugą w tabeli Wartę Poznań, która pewnie zmierza ku powrotowi do pierwszej ligi.
Podhale lepsze w pierwszej połowie
Mecz lepiej zaczęli goście, którzy od początku zaatakowali. W Nowym Targu jednak przyjezdnym gra się ciężko i z minuty na minutę coraz bardziej się to potwierdzało. Gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę, oddawali kolejne strzały, z których większość była jednak niecelna.
Zespół z Nowego Targu wyszedł na prowadzenie w końcu w 29. minucie po strzale Mikołaja Lipienia. Do końca pierwszej połowy rywale nie byli w stanie już im zagrozić - to gospodarze w pełni kontrolowali mecz.
Niesamowita końcówka i radość gospodarzy
Po przerwie mecz zdecydowanie się wyrównał na co wpływ z pewnością czerwona kartka dla Piotra Giela z 55. minuty. Mające dotychczas inicjatywę po swojej stronie Podhale musiało cofnąć się i coraz ofiarniej bronić dostępu do własnej bramki.
Goście wykorzystali świetnie swój kapitalny fragment po 75. minucie, gdy w ciągu niespełna dwóch minut doprowadzili do remisu i objęli prowadzenie. Najpierw trybuny w Nowym Targu uciszył Mateusz Stanek, a później trafił na 2-1 Sebastian Steblecki.
W gospodarzy wstąpiły w końcówce nowe siły i zaatakowali oni jeszcze szukając wyrównania. To przyszło - w doliczonym czasie gry, kiedy piłkę pechowo do własnej bramki skierował Igor Kornobis.
Podhale przed ostatnią kolejką na piątym miejscu w ligowej tabeli, a tam zmierzy się ze swoim ligowym sąsiadem - Podbeskidziem. Warta natomiast z 63. punktami jest druga i awans do wyższej klasy rozgrywkowej zależy tylko i wyłącznie od niej. W ostatniej kolejce zespół z Poznania zagra z Resovią.



































































































