fot. Korona Kielce/facebook
Korona Kielce zremisowała na własnym stadionie z Piastem Gliwice 1:1. Ten rezultat nie satysfakcjonuje żadnej ze stron, ponieważ oba kluby wciąż uwikłane są w nerwową walkę o zachowanie ligowego bytu.
Spotkanie rozpoczęło się od chaotycznej gry, w której szybciej odnaleźli się gospodarze. Już w 9. minucie bliski otwarcia wyniku był Mariusz Stępiński, który po dośrodkowaniu Dawida Błanika z rzutu rożnego trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Chwilę później napastnik Korony ponownie sprawdził czujność Dominika Holca strzałem zza obrońcy, a po kolejnej centrze Marcela Pięczka oddał groźny strzał głową, który bramkarz Piasta świetnie obronił na linii.
W 25. minucie sam Holec popełnił fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki nogami i podał ją wprost pod nogi rywala, jednak natychmiast zrehabilitował się skuteczną paradą.Mimo przewagi kielczan, goście również potrafili stworzyć zagrożenie. Najlepszą okazję dla Piasta miał Quentin Boisgard, który po prostopadłym podaniu od Grzegorza Tomasiewicza znalazł się w sytuacji sam na sam, lecz jego płaski strzał efektownie nogą odbił Xavier Dziekoński.
Podopieczni trenera kieleckiego zespołu byli przygotowani na dalekie wyrzuty z autu Patryka Dziczka i utrudniali mu dogrania, jednak przy jednej z takich prób centymetrów do zamknięcia akcji zabrakło Igorowi Drapińskiemu.
Druga połowa zaczęła się od prawdziwego festiwalu pecha po obu stronach. Między 49. a 51. minutą kibice zobaczyli dwa strzały w słupki – najpierw po stronie Piasta uderzał Jason Lokilo, a w odpowiedzi niesygnalizowanym strzałem obramowanie bramki obił Martin Remacle.
Worek z bramkami rozwiązał się w 53. minucie. Po zamieszaniu wywołanym wrzutem z autu Dziczka i zgraniu głową Tomasiewicza, piłkę w polu karnym przyjął Juande Rivas i precyzyjnym uderzeniem wyprowadził gliwiczan na prowadzenie. Radość gości trwała jednak niespełna trzy minuty.
W 56. minucie Wiktor Długosz posłał świetną centrę z prawego skrzydła, a uciekający obrońcom Dawid Błanik strzałem głową doprowadził do wyrównania.Końcówka meczu przyniosła kolejne wielkie emocje. W 73. minucie Piast był o krok od ponownego objęcia prowadzenia – strzał Dziczka zmierzający do siatki z linii bramkowej wybił Pięczek.
W ostatnich minutach obie drużyny miały jeszcze swoje szanse, lecz Filipa Borowskiego w porę zablokował Pau Resta, a indywidualny rajd Długosza powstrzymał Holec.Ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami, co przedłuża ich nerwową walkę o utrzymanie. W nieco spokojniejszej sytuacji pozostaje Piast, zachowując minimalną przewagę nad kieleckimi „Scyzorykami”.
0-1 Juande Rivas (53)
1-1 Dawid Błanik (56)
Korona Kielce: Dziekoński - Smolarczyk, Resta, Pięczek - Długosz, Remacle (78. Nono), Svetlin (68. Davidović), Matuszewski (84. Sotiriou) - Gustafson, Błanik (78. Antonin) - Stępiński (68. Nikołow).
Piast Gliwice: Holec - Borowski, Rivas, Drapiński, Lewicki - Dziczek, Tomasiewicz (90+1. Mucha) - Lokilo (80 .Katsantonis), Boisgard (80. Leśniak), Sanca (58. Vallejo) - Felix (58. Barkowskij).
Żółta kartka: Gustafson (Korona).
Sędziował: Patryk Gryckiewicz (Toruń).
Czytaj także
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.































































































