Karpaty Krosno pewnie pokonały Stal Gorzyce w zaległym meczu (fot. Grzegorz Bąk)
W ostatniej serii gier Karpaty Krosno pokonały na wyjeździe Błażowiankę Błażowa, z kolei Stal Gorzyce musiała uznać wyższość Stali Łańcut. Podopieczni Dariusza Liany chcieli pójść za ciosem i rozprawić się z kolejnym beniaminkiem przed własną publicznością.
Początek meczu idealnie ułożył się dla miejscowych. Już po 20. minutach gry Karpaty objęły prowadzenie. Po akcji lewą stroną boiska tuż sprzed linii końcowej piłkę w pole karne wrzucił Karol Wajs, a precyzyjnie z linii szesnastego metra w sam róg bramki przymierzył Antoni Aszklar.
W 32. minucie goście doprowadzili do wyrównania, kiedy arbiter dopatrzył się przewinienia w polu karnym, a jedenastkę na gola zamienił Rafał Machowski.
Zaledwie dwie minut później gospodarze odzyskali prowadzenie. Długie podanie przed polem karnym otrzymał Karol Wajs, zdołał odegrać do Krystiana Paczkowskiego, a ten ruszył na bramkę i z pięciu metrów nie dał bramkarzowi szans na interwencję.
Karpaty Krosno przypieczętowały zwycięstwo po przerwie
Sześć minut po zmianie stron było już 3-1. Bierność w defensywie rywali wykorzystał Szymon Dziadosz i płaskim strzałem z dystansu skierował piłkę do siatki.
Karpaty Krosno zasłużenie prowadziły, a decydujący cios zadał w 65. minucie Karol Wajs, który ruszył z indywidualną akcją, minął jednego z rywali i precyzyjnym strzałem w kierunku dalszego słupka przypieczętował zwycięstwo gospodarzy.
Karpaty Krosno: Frydrych - Gierlasiński, Smoleń, Paczkowski, Wajs, Dziadosz, Król, Prugar, Stasz, Akszlar, Sandro
4 liga podkarpacka - 23. kolejka:
Tabela 4 ligi podkarpackiej: