Fot. Monika Pliś.
Aluron CMC Warta Zawiercie wykorzystał atut własnego parkietu i w pierwszym półfinale PlusLigi pokonał Asseco Resovię w trzech setach. Wicemistrzowie Polski potrzebują jeszcze jednego zwycięstwa, by zagrać o złoty medal.
Od pierwszych piłek w Arenie Sosnowiec trwała zacięta walka. Oba zespoły pokazały dobrą organizację w obronie przy wymianie na 5-3, którą zakończył Karol Butryn. Wprawdzie Rzeszowianie wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie, gdy zatrzymany został Bartosz Kwolek, to odpowiedź wicemistrzów Polski była piorunująca.
Zawiercianie nie tylko doprowadzili do remisu w kolejnym ustawieniu, ale gdy zatrzymany został Danny Demyanenko, na tablicy wyników zrobiło się 13-11. Massimo Botti poprosił o przerwę, po czym jego gracze przejęli inicjatywę. Drugi blok na Kwolku i udana kontra w wykonaniu Yacine Louatiego sprawiła, że przy stanie 17-18 to Michał Winiarski zaprosił swoich zawodników na przerwę.
Losy inauguracyjnej odsłony rozstrzygnęły się po 20. punkcie. W końcówce zimną krew zachowali Zawiercianie - bloki na Butrynie oraz na Arturze Szalpuku dały zwycięstwo do 22.
"Jurajscy Rycerze" złapali wiatr w żagle na otwarcie drugiej partii. Po zagrywkach Aarona Russella było 4-1, co spotkało się z reakcją opiekuna gości. Po powrocie na parkiet, w dalszym ciągu dominowali Zawiercianie, którzy seryjnie zdobywali punkty atakami z "pajpa". Ręce blokujących obił Kwolek, w efekcie gospodarze mieli już 5 punktów w zapasie.
W tym momencie, w rzeszowskiej drużynie coś drgnęło. Mateusz Poręba do spółki z Szalpukiem miał największy w zdobyciu czterech oczek z rzędu i Resoviacy tracili tylko jedno oczko, 12-13. Zacięte zmagania trwały i podobnie jak w pierwszym secie, o wyniku zdecydowała końcówka. Także i tę lepiej na swoją korzyść rozegrali miejscowi, którym w sukurs przyszli rywale - w boisko nie trafił Jakub Bucki i Warta zwyciężyła 25-21.
Na trzecią odsłonę przyjezdni wyszli z Buckim, który zastąpił Karola Butryna. Początkowo set układał się po myśli Rzeszowian, którzy prowadzili 7-4. Jednakże kilka chwil później "Pasiakom" przydarzył się kryzys- dwa ataki w out oraz dwa następne prosto w blok, spowodowały, że na czele wysunęli się zwycięzcy rundy zasadniczej.
Resoviacy wrócili do gry dzięki Louatiemu i rozgorzała walka na dobre. Błędy Kwolka oraz Bartłomieja Bołądzia sprawiły, że po raz pierwszy od dłuższego czasu goście odskoczyli na dwa oczka. Udany atak Buckiego sprawił, że Resoviacy mieli dwie piłki setowe... po czym kompletnie stanęli.
Pierwszego setbola obronił Aaron Russell, następnie Bieniek zablokował Danny'go Demyanenkę i zrobiło się po 24. Asem serwisowym popisał się Miguel Tavares zaś końcowy triumf zapewnił Bartlomiej Bołądź skutecznie atakując na potrójnym bloku. Statuetkę MVP otrzymał Russell, autor 16 punktów.
Drugie starcie w tej parze zostanie rozegrane w najbliższą sobotę o godzinie 14:45 w Rzeszowie.
Aluron CMC Warta Zawiercie: Miguel Tavares Rodrigues (4), Aaron Russell (16), Mateusz Bieniek (7), Bartłomiej Bołądź (6), Bartosz Kwolek (10), Jurij Gladyr (6), Jakub Popiwczak (libero) oraz Patryk Łaba, Adrian Markiewicz.
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz (1), Yacine Louati (10), Danny Demyanenko (8), Karol Butryn (9), Artur Szalpuk (9), Mateusz Poręba (5), Paweł Zatorski (libero) oraz Wiktor Nowak, Erik Shoji, Klemen Cebulj, Jakub Bucki (8).
Sędziowie: Piotr Skowroński-Agnieszka Michlic.
Widzów: 3100.
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.























































































