Ładowanie wyników…
2026-03-22 17:55:05

Lech Poznań pewnie pokonał Bruk-Bet Termalicę Nieciecza

fot. facebook.com/lechpoznan.oficjalna
fot. facebook.com/lechpoznan.oficjalna
Lech Poznań pokonał Bruk-Bet Termalikę 4:1 po efektownym i zdecydowanym meczu przy Bułgarskiej.
 
Od pierwszego gwizdka spotkanie toczyło się pod wyraźne dyktando Lecha Poznań. Gospodarze szybko przejęli kontrolę nad piłką i zamknęli rywali na ich połowie, cierpliwie budując kolejne akcje. Już w 4. minucie padł pierwszy sygnał ostrzegawczy dla przyjezdnych – po szybkim kontrataku Bruk-Bet Termaliki znakomitą okazję zmarnował Jesús Jiménez.

Kolejorz odpowiedział natychmiast. Bliski szczęścia był Mikael Ishak, który trafił w słupek, a chwilę później próbował jeszcze dobijać, jednak dobrze ustawiony był Dominik Chovan.

Przełamanie i błyskawiczny nokaut

Napór gospodarzy przyniósł efekt w 34. minucie. Leo Bengtsson popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego – piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki, otwierając wynik meczu.

Zaledwie dwie minuty później było już 2:0. Po akcji z udziałem Ishaka i interwencji bramkarza, Bengtsson zachował najwięcej zimnej krwi i dobił piłkę do siatki, kompletując dublet.

Na tym Lech nie poprzestał. W 37. minucie fatalny błąd gości wykorzystał Ali Gholizadeh, który po indywidualnej akcji minął bramkarza i ustalił wynik pierwszej połowy na 3:0.

Przebudzenie gości po przerwie

Po zmianie stron Bruk-Bet Termalica wyglądała zdecydowanie lepiej. Goście zaczęli odważniej atakować i częściej gościć pod bramką Bartosza Mrozka.

Ich starania zostały nagrodzone w 66. minucie. Gabriel Isik przeprowadził dynamiczny rajd i pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy, zmniejszając straty na 3:1.

Chwilę później mogło być jeszcze ciekawiej – najpierw piłka trafiła w poprzeczkę po strzale z dystansu, a następnie świetną interwencją popisał się Mrozek, ratując swój zespół.

Czerwona kartka i koniec emocji

Momentem przełomowym okazała się 79. minuta. Krzysztof Kubica obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, co znacząco osłabiło drużynę gości.

Grający w przewadze Lech Poznań szybko uspokoił sytuację i ponownie przejął pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

Kropka nad „i” Ismaheela

W 87. minucie wynik meczu ustalił Taofeek Ismaheel. Po podaniu od Gísliego Thórdarsona skrzydłowy przyjął piłkę i precyzyjnym strzałem z dystansu pokonał bramkarza, zamykając spotkanie.

W doliczonym czasie gry jeszcze próbował Luis Palma, jednak jego uderzenie z rzutu wolnego minęło słupek.

Ostatecznie Lech Poznań zasłużenie pokonał Bruk-Bet Termalikę 4:1, dominując szczególnie w pierwszej połowie

 

1-0 Leo Bengtsson (34)
2-0 Leo Bengtsson (36)
3-0 Ali Gholizadeh (37)
3-1 Gabriel Isik (66)
4-1 Taofeek Ismaheel (87)

Lech : Mrozek – Pereira, Mońka, Milić, Gurgul – Kozubal, Rodríguez (59. Thórdarson) – Waalemark (60. Palma), Gholizadeh (78. Ismaheel), Ishak (84. Agnero) – Bengtsson (84. Dudek).

Termalica: Chovan – Jimenez (82. Strzałek), Kubica, Biniek (53. Faßbender) – Durdov (53. Zapolnik), Hilbrycht (90. Jakubik), Guerrero (53. Masoero), Ambrosiewicz – Isik – Matysik, Putiwcew.

PKO Ekstraklasa - 26. kolejka:

 

Tabela PKO Ekstraklasy:

 

Czytaj także

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.