Ładowanie wyników…
2026-03-22 14:06:22

Korona Kielce rozbiła Arkę Gdynia! Kielczanie urządzili show już przed przerwą

fot. Nowa Korona
fot. Nowa Korona

Korona Kielce pokonała u siebie 3-0 Arkę Gdynia w meczu 26. kolejki PKO BP Ekstraklasy! 

Korona w ostatnim czasie pokazuje zwyżkę formy. Dwie kolejki temu przełamała się przed własną publicznością, a tydzień temu - mimo porażki - zagrała całkiem dobre spotkanie w Szczecinie. Ale w dobrej formie jest też Arka, która w ostatnich pięciu spotkaniach wywalczyła osiem punktów. 
 
I dzisiejsze spotkanie lepiej zaczęli właśnie podopieczni trenera Dawida Szwargi. Na początku spotkania spróbował z dystansu Vladislavs Gutkovskis, ale świetną interwencją popisał się Xavier Dziekoński

Korona zdominowała pierwszą połowę

Od tego momentu to jednak gospodarze zaczęli zyskiwać przewagę. Bardzo aktywny był dzisiaj Dawid Błanik, który spróbował bezpośrednio z rzutu wolnego - minimalnie jednak pomylił się. 
 
W 22. minucie skrzydłowy Korony już się jednak nie pomylił i dośrodkował idealnie na głowę Marcela Pięczka, który wygrał starcie fizyczne i strzałem głową wyprowadził zespół z Kielc na prowadzenie. 
 
Niespełna dwie minuty później rozpędzona Korona znowu zaatakowała. Z piłką przed szesnastką zatańczył Stjapan Davidovic, a następnie oddał mierzony strzał przy dalszym słupku podwyższając tym samym prowadzenie gospodarzy. 
 
Arka nie miała nic do powiedzenia w tej części spotkania, a wynik na 3-0 podwyższył jeszcze tuż przed przerwą Mariusz Stępiński, wykorzystując rzut karny. 

Druga połowa bez zmian

W przerwie w Arce na boisku zmienionych zostało trzech piłkarzy. Miało to wprowadzić nieco więcej polotu i rozruszać akcje ofensywne gości. Początek drugiej połowy znowu jednak był pod dyktando gospodarzy. I znowu bardzo aktywna była lewa strona Korony, gdzie raz po raz zagrażali albo dośrodkowaniami Marcel Pięczek, albo świetnymi dryblingami Dawid Błanik
 
Arka zagroziła w 50. minucie, gdy po akcji lewą stroną boiska i wycofaniu piłki bramkę zdobył Sebastian Kerk. Po weryfikacji okazało się jednak, że wybiegający na czystą pozycję zawodnik gości znajdował się na spalonym - bramka nie została uznana.  
 
Mimo że Arka wyglądała w tej części meczu lepiej aniżeli w 1. połowie, kilkukrotnie oddając groźniejsze uderzenia to jednak podopieczni trenera Jacka Zielińskiego byli bliżej zdobycia kolejnej bramki. W 70. minucie najpierw po kontrataku spróbował Wiktor Długosz, a minutę później po rzucie rożnym znowu interweniować musiał Damian Węglarz
 
Gospodarze dowieźli korzystny wynik i do strefy pucharowej tracą już tylko trzy punkty. Arka może natomiast spaść do strefy spadkowej po dzisiejszych meczach Widzewa i Legii. 
 
 
1-0 Marcel Pięczek (22)
2-0 Stjepan Davidovic (24)
3-0 Mariusz Stępiński (44 - karny)
 
Korona Kielce: Dziekoński - Rubezic, Sotiriou, Resta, Długosz, Svetlin, Remacle (75. Gustafson), Pięczek, Błanik (69. Cebula), Davidovic (83. Zwoźny), Stępiński (75. Antonin)
 
Arka Gdynia: Węglarz - Szota (60. Zator), Marcjanik, Gojny, Kocyła, Sidibe (46. Rusyn), Jakubczyk, Kubiak (46. Gaprindashvili), Kerk (80. Rzuchowski), Szysz, Gutkovskis (46. Nguiamba)
 
Sędziował: Jarosław Przybył
 
Żółte kartki: Rubezic - Gaprindashvili

PKO Ekstraklasa - 26. kolejka:

 

Tabela PKO Ekstraklasy:

 
Więcej o meczu: Korona Kielce - Arka Gdynia

Czytaj także

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.