Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Asseco Resovia zakończyła zwycięstwem rundę zasadniczą. W 14. kolejce PlusLigi Rzeszowianie ograli Ślepsk Malow Suwałki w trzech setach, tym samym notując rekordowe, trzynaste zwycięstwo z rzędu przed własną publicznością.
Rzeszowianie przystąpili do dzisiejszego spotkania znając wynik w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie podopieczni Andrzeja Kowala rozprawili się z Indykpolem AZS Olsztyn. Tym samym "Pasiaki" miały zapewnione czwarte miejsce w tabeli i przewagę własnego parkietu w ćwierćfinałach. Mimo to, Massimo Botti zdecydował się na wystawienie podstawowych zawodników.
Gospodarze zanotowali efektowne otwarcie, kiedy Mateusz Poręba wystawił jedną ręką (!) do Yacine Louatiego a ten zameldował się atakiem po ciasnym skosie. Przewaga Asseco Resovii wzrosła do czterech oczek, kiedy środkowy uderzył po bloku i przy stanie 8-12 o czas poprosił Dominik Kwapisiewicz.
Uwagi trenera Ślepska przyniosły pożądany efekt. Goście odrobili straty, kiedy z szóstej strefy ręce rywali obił Antoni Kwasigroch i tym razem to opiekun Resovii zaprosił swoich graczy na przerwę. Napędzeni goście postawili twarde warunki i inauguracyjna odsłona rozstrzygnęła się dopiero w końcówce. Tę na swoją korzyść rozstrzygnęli miejscowi- najpierw w boisko nie trafił Bartosz FIlipiak, następnie podwójny blok zatrzymał Antoniego Kwasigrocha, co dało miejscowym wygraną do 22.
Po zmianie stron trener Rzeszowian zdecydował się na wymianę całej szóstki (łącznie z libero), która rozpoczęła dzisiejsze zmagania. Sporą ochotę do gry miał Lukas Vasina, który raz po raz punktował po rozegraniu Wiktora Nowaka zaś po stronie gości dobrze spisywał się Asparuh Asparuhov.
Przełomowym momentem w tej części rywalizacji były serwisy Jakuba Buckiego- gospodarze odskoczyli przy nich na 17-13. Po chwili zawody zostały przerwane- okazało się, że w ekipie Ślepska na parkiecie przebywało czterech obcokrajowców, co wyłapano już po zagrywce Davida Smitha. Nikt jednak nie myślał o walkowerze i gra została wznowiona.
Dystans pomiędzy oboma zespołami powiększył Nowak, który rozmontował przyjęcie rywali. Przy wyniku 22-16 wydawało się, że "Pasiaki" bez większych problemów zapiszą drugą partię na swoją korzyść, lecz zryw Suwalczan sprawił, że tracili tylko dwa oczka. Ostatecznie Asseco Resovia zwyciężyła do 21.
Siedmiokrotni mistrzowie Polski kontrolowali także trzeciego seta. Wyraźnie rozegrał się Klemen Cebulj, do tego przeciwników nękał zagrywką Bucki i Resoviacy mieli pięć punktów w zapasie 16-11.
Podobnie jak w poprzedniej odsłonie goście zdołali zmniejszyć straty, ale as serwisowy Vasiny sprawił, że wynik brzmiał 22-18 i miejscowi byli o krok od kompletu punktów. Tak też się stało- triumf "Pasiaków" przypieczętował niecelny atak Kwasigrocha. Statuetkę MVP otrzymał Jakub Bucki.
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz (1), Yacine Louati (4), Mateusz Poręba (5), Karol Butryn (2), Artur Szalpuk (4), Danny Demyanenko (2), Paweł Zatorski (libero) oraz Jakub Bucki (10), Wiktor Nowak (3), Lukas Vasina (9), Klemen Cebulj (5), Cezary Sapiński (5). Michał Potera (libero), Beau Graham (3).
Ślepsk Malow Suwałki: Karol Jankiewicz (2), Asparuh Asparuhov (13), Joaquin Gallego (4), Bartosz Filipiak (10), Antoni Kwasigroch (8), David Smith (3), Bartosz Mariański (libero) oraz Jakub Kubacki (libero), Jan Nowakowski, Henrique Honorato, Joachim Panou.
Sędziowie: Marcin Weiner-Marek Krupski.
Widzów: 2600.
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.