Fot. Monika Pliś/KS DevelopRes Rzeszów.
KS DevelopRes Rzeszów pokonał w trzech setach ŁKS Commercecon Łódź na zakończenie rundy zasadnicznej. Po spotkaniu Oliwia Sieradzka przyznała, że w decydującym momencie tego sezonu, obok koncentracji ważne będzie także podejście mentalne.
Przeżyłyście w tym tygodniu prawdziwą huśtawkę nastrojów. Od smutku w Mielcu, po słodko-gorzki mecz z Eczacibasi i pewną wygraną z ŁKS-em. Co się działo z drużyną w tych ostatnich dniach?
Na pewno ciężko pracujemy, bo przy nami jest bardzo ciężki okres, czyli zaczynamy play-offy. Odnoszę wrażenie, że od kilku tygodni zaczęłyśmy sporo o tym myśleć. To był ostatni mecz, już we wtorek gramy, więc teraz nie mamy innych celów po odpadnięciu z Ligi Mistrzyń. W pełni skupione koncentrujemy się teraz na krajowych rozgrywkach.
Co do starcia w Mielcu- nie mamy wpływu już na to, nie zmienimy tego, więc trzeba wyciągnąć wnioski, żeby do takich rzeczy nie dopuścić.
W ubiegłym roku przystępowałaś do play-offów z mielecką drużyną w roli underdoga, który postraszył ŁKS. A w tym sezonie grasz w drużynie faworyta do złotego medalu i zarazem obrony mistrzowskiego tytułu. Czy robi to dla Ciebie jakąś różnicę?
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, nie grałam w takiej drużynie, więc to też jest dla mnie wyzwanie i próbuję się w tym jak najlepiej odnaleźć.
Oczywiście zawsze może być lepiej i cały czas chcę prezentować wysoki poziom i wierzę, że najlepszy czas w tym sezonie jeszcze przed nami.
Wróćmy do meczu z Turczynkami- statuetka MVP to z pewnością spore wyróżnienie. To był Twój najlepszy występ w tym sezonie, czy też czujesz, że stać Cię na więcej?
Od kilku tygodni czuję się bardzo dobrze, więc to jest fajne docenienie pracy, którą wykonuję. Starałyśmy się tym bawić, bo ten mecz po tych dwóch setach nie miał wysokiej temperatury i wyraźnie stracił na znaczeniu. Do tego Eczacibasi zrobiło sporo zmian. Na pewno jest to fajne, miłe docenienie, ale już nie wracam myślami do tego wyniku.
Co może być dla Was największą pułapką w play-offach?
Wydaje mi się, że od początku do końca musimy być skoncentrowane i nie dopuścić do rozluźnienia oraz myślenia odnośnie tego jak wyglądała w przeszłośći rywalizacja z Pałacem.
więc też nasze ciała nie zawsze są w dobrej kondycji- kluczem dla nas będzie o tym nie myśleć.
Czy uważasz, że w tegorocznych play-offach jeden z Waszych największych atutów będzie własna hala, w której nie przegrałyście ani jednego spotkania?
Mam taką nadzieję. Bardzo dobrze się tutaj czujemy i spędzamy mnóstwo czasu. Do tego możemy liczyć na wsparcie kibiców i pozostaje nam zostawić serce na boisku. Łącznie przegrałyśmy raptem pięć spotkań, w tym ani jednego u siebie, więc możemy mówić o udanym sezonie. Hala nam sprzyja i jesteśmy na dobrej pozycji przed play-offami.
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.