Koniec meczu
Argentyna 3
Republika Zielonego Przylądka 2
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Kolumbia 1
Ghana 0
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Wisła Kraków 2
MFK Karvina 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Raków Częstochowa 2
Puszcza Niepołomice 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Stal Mielec 1
Sandecja Nowy Sącz 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Stal Rzeszów 4
Górnik Łęczna 2
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Hutnik Kraków 1
Podhale Nowy Targ 3
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Korona Kielce 4
MFK Zemplin Michalovce 0
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Kanada 0
Maroko 3
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Paragwaj 0
Francja 1
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 51
Hunters PSŻ Poznań 39
Metalkas 2. Ekstraliga
Koniec meczu
Polonia Piła 40
Cellfast Wilki Krosno 49
Metalkas 2. Ekstraliga
Koniec meczu
Orlen Oil Motor Lublin 57
Gezet Stal Gorzów 32
PGE Ekstraliga
Koniec meczu
Wieczysta Kraków 2
Slavia Praga 2
Mecze sparingowe
Koniec meczu
Bayersystem GKM Grudziądz 35
Pres Grupa Deweloperska Toruń 54
PGE Ekstraliga
Koniec meczu
Brazylia 1
Norwegia 2
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Meksyk 2
Anglia 3
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
Portugalia 0
Hiszpania 1
Mistrzostwa Świata 2026
Koniec meczu
USA 1
Belgia 4
Mistrzostwa Świata 2026
Dziś, 18:00
Argentyna -
Egipt -
Mistrzostwa Świata 2026
Dziś, 22:00
Szwajcaria -
Kolumbia -
Mistrzostwa Świata 2026
09.07, 22:00
Francja -
Maroko -
Mistrzostwa Świata 2026
12.07, 00:00
Norwegia -
Anglia -
Mistrzostwa Świata 2026

Asseco Resovia gorsza od BOGDANKI LUK Lublin

Rzeszowianie nie zagrają w Final Four o Puchar Polski w Krakowie. Fot. Piotr Gibowicz.
Rzeszowianie nie zagrają w Final Four o Puchar Polski w Krakowie. Fot. Piotr Gibowicz.
Po dwóch przegranych setach na własne życzenie, w trzecim rzeszowianie pokazali pazur i dali nadzieję na korzystny wynik. W czwartej partii siatkarze z Lublina weszli na wyższe obroty i zasłużenie wywieźli zwycięstwo ze stolicy Podkarpacia, nie dając gospodarzom szansy na powtórkę z pierwszego meczu w tym roku.

We wtorkowy wieczór siatkarze Asseco Resovii podejmowali BOGDANKĘ LUK Lublin. Zwycięzca tego starcia trafiał do Final Four turnieju o Puchar Polski, który w dniach 2-3.03 zostanie rozegrany w krakowskiej Tauron Arenie. 

Udana pogoń lublinian w pierwszej partii

Początek meczu był bardzo wyrównany. Wprawdzie pierwsze dwa punkty zdobyli przyjezdni, to skuteczna gra Bartłomieja Mordyla na siatce sprawiła, że miejscowi błyskawicznie doprowadzili do wyrównania. Przy zagrywkach Łukasza Kozuba, który sprawiał trudności lubelskiemu przyjęciu, rzeszowianie odskoczyli na cztery punkty i przy stanie 10-6 o czas poprosił Massimo Botti. Wskazówki lubelskiego trenera nie przyniosły jednak większej zmiany rezultatu.
 
Gospodarze nie tylko nie pozwolili na odrobienie strat, ale po bloku na Alexandre Ferreirze prowadzili już 17-11. Dopiero wtedy LUK rzucił się w pogoń. Jan Nowakowski zatrzymał jednego ze skrzydłowych rywali, skończoną kontrę dołożył Mateusz Malinowski i na tablicy wyników zrobiło się 19-16. Gospodarze całkowicie stanęli przy zagrywkach Macieja Krysiaka, do tego na siatce rządził Marcin Kania i z ich przewagi nic nie zostało, 20-20. Serię lubelskiego przyjmującego przerwał dopiero atak Karola Kłosa. W końcówce armaty zza linii 9. metra odpalił Ferreira, dzięki czemu to LUK zwyciężył do 22. 

Druga odsłona także dla gości

Napędzeni lublinianie rozpoczęli drugą odsłonę od wyjścia na prowadzenie 3-0. W zespole Resovii pojawili się Fabian Drzyzga wraz z Klemenem Cebuljem i czasem rzeszowianie zaczęli doganiać rywali. Publiczność rozgrzał Stephen Boyer kończąc długą akcję, następnie błędy lublinian sprawiły, że gospodarze byli lepsi o dwa oczka, 11-9.
 
Przy serwisach słoweńskiego przyjmującego przewaga Resovii wynosiła już 15-11 a dobrze w ataku prezentował się Torey DeFalco. Wystarczyło jednak, że w polu serwisowym pojawił się Ferreira i LUK tracił tylko punkt. Pojedynek z blokiem przegrał Boyer, asem popisał się Marcin Kania i ponownie na czele byli przyjezdni, 18-17. W decydujących fragmentach ponownie więcej krwi zachowali goście. Marcin Komenda zatrzymał DeFalco a całą zabawę zakończył punktową zagrywką Malinowski, 23-25.

Zagrywka Resovii zrobiła swoje w trzeciej partii

Postawieni pod ścianą miejscowi zaliczyli solidne otwarcie w trzeciej partii, atak ze środka Kłosa dał im prowadzenie 7-5. Sporo kontrowersji wywołała akcja na 10-7 kiedy to sędzia dopatrzył się bloku będącego w drugiej linii Komendy, ostatecznie po długiej weryfikacji punkt przyznano Resovii. Następnie punktowa zagrywka DeFalco sprawiła, że reagować musiał opiekun gości.
 
Sprawy w swoje ręce wziął wszędobylski Boyer, dzięki czemu przy jego serwisach zrobiło się 16-9. Gra przyjezdnych całkowicie się posypała, po autowym ataku Damiana Schulza było już 20-10 i jedynym pytaniem były rozmiary zwycięstwa Resovii. Gospodarze zwyciężyli do 14 po udanym plasie francuskiego atakującego.

LUK postawił kropkę nad i w czwartym secie

Czwarty set wyglądał zupełnie inaczej. Walka przypominała przeciąganie liny, gdyż żaden z zespołów nie był w stanie wywalczyć sobie większego prowadzenia. Dwa nieudane ataki Boyera sprawiły, że lepsi o dwa oczka byli lubinanie, 12-10, lecz dystans błyskawicznie zniwelował Cebulj, dwukrotnie atakując na lewym skrzydle. Z czasem jednak uwidoczniła się przewaga gości.
 
Ważną kontrę skończył Malinowski, efektowny blok zanotował Jan Nowakowski i na tablicy wyników było 17-14. Decydująca dla losów całej rywalizacji okazało się ustawienie przyjezdnych kiedy serwował Komenda. Nie pomogła podwójna zmiana w szeregach gospodarzy, pojedynek zakończył asem serwisowym Malinowski.

Asseco Resovia Rzeszów - BOGDANKA LUK Lublin 1-3 (22-25, 23-25, 25-14, 19-25)

Asseco Resovia Rzeszów: Łukasz Kozub, Yacine Louati, Karol Kłos, Stephane Boyer, Torey DeFalco, Bartłomiej Mordyl, Michał Potera (L) oraz Jakub Bucki, Fabian Drzyzga, Klemen Cebulj, Adrian Staszewski.
 
BOGDANKA LUK Lublin: Marcin Komenda, Tobias Christian Brand, Jan Nowakowski, Damian Schulz, Alexandre Ferreira, Marcin Kania, Thales Hoss (L) oraz Mateusz Malinowski, Maciej Krysiak, Jakub Wachnik, Jakub Nowosielski, Damian Chudzik.
 
Radosław Dudek 
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.