W meczu pucharowym z Nidą Pińczów piłkarze Resovii Rzeszów zmienili na chwilę barwy klubowe. Przez zaniedbanie działaczy grać musieli w biało-zielonych strojach pożyczonych od gospodarzy.Jak to możliwe, że koszulki Resovii zostały w Rzeszowie? – pytamy kierownika drużyny Jana Muchę. – O co właściwie chodzi? Po co szukać sensacji! – denerwuje się – Najważniejsze, że wygraliśmy, że jesteśmy w następnej rundzie. Równie dobrze mogliśmy wystąpić w strojach kanarkowych albo czarnych.
Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Resovia zagrała w Wysokiem Mazowieckiem w strojach pożyczonych od Ruchu. Wtedy rzeszowianie przywieźli stroje, ale w kolorach innych, niż zażyczył sobie gospodarz spotkania.