Ładowanie wyników…

Rezerwy Wisły Kraków skromnie pokonały Moravię Morawica

fot. Akademia Piłkarska Wisły Kraków/facebook
fot. Akademia Piłkarska Wisły Kraków/facebook
Wisła II Kraków odniosła trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Tym razem rezerwy Białej Gwiazdy pokonały beniaminka z Morawicy. Bohaterem spotkania został strzelec jedynej bramki, Michał Prochwicz.
 
Początkowe fragmenty rywalizacji układały się po myśli przyjezdnych, którzy skupili się na szczelnej obronie, szukając swoich szans w uderzeniach z dalszej odległości. Bliski powodzenia w 40. minucie był Dawid Disiajew – przymierzył z ponad dwudziestu metrów, jednak czujny Bartosz Neugebauer zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny.
 
Po powrocie z szatni do zdecydowanych ataków ruszyli miejscowi. Już w 47. minucie Jakuba Jamroza zatrudnił Wiktor Szywacz, lecz bramkarz gości wyszedł z tej opresji obronną ręką. Chwilę później doszło do kluczowego dla losów meczu zdarzenia. Piotr Lisowski powstrzymał szarżującego przed szesnastką Rodado. Arbiter dopatrzył się w tym wejściu faulu i ukarał gracza Moravii żółtym kartonikiem. Jako że było to jego drugie takie upomnienie, kapitan beniaminka musiał przedwcześnie udać się pod prysznic. Gwałtowne dyskusje ukaranego oraz jego boiskowych partnerów nie wpłynęły na decyzję rozjemcy zawodów.
 
Do wykonania rzutu wolnego z około dwudziestego metra podszedł Wiktor Szywacz, ale przeniósł piłkę tuż obok okienka bramki. Niedługo potem szczęścia próbował Patryk Małecki, uderzając nad poprzeczką, a kolejną próbę Szywacza zatrzymało obramowanie bramki – tym razem gości uratował słupek.
 
Nacisk rezerw Wisły przyniósł upragnione prowadzenie w 62. minucie. Z osiemnastego metra kropnął Michał Prochwicz. Pierwszy strzał co prawda zatrzymał Krystian Sornat, jednak wobec poprawki był już bezradny – futbolówka po odbiciu od słupka zatrzepotała w siatce.
 
Sytuacja ta okazała się podwójnie pechowa dla Moravii, ponieważ blokujący uderzenie Sornat (przebywający na murawie zaledwie od czterech minut) doznał kontuzji uniemożliwiającej mu dalszy występ. W jego miejsce wszedł powracający po problemach zdrowotnych Jakub Rybus. W 69. minucie fatalny błąd defensywy krakowian mógł wykorzystać Kacper Siwek. Znalazł się w znakomitej sytuacji, ale jego strzał ofiarnie zablokował Maksym Cymbaluk. Mimo gry w osłabieniu, ekipa dowodzona przez Marcina Kołodziejczyka do samego końca walczyła o odrobienie strat, jednak w kluczowych fazach akcji brakowało im dokładności.
 
W końcówce spotkania goście postawili wszystko na jedną kartę. Agresywna pogoń za wyrównaniem otworzyła gospodarzom drogę do kontrataków. W doliczonym czasie gry Adrian Rodado obsłużył podaniem Oumara Conte, który stanął oko w oko z golkiperem przyjezdnych, lecz posłał piłkę prosto w niego. Jakub Jamróz popisał się również świetnymi paradami przy próbach Antoniego Wójcika oraz Piotra Starzyńskiego. Rezultat nie uległ już zmianie i ekipa z Morawicy, mimo zostawienia sporo serca na boisku, musiała uznać wyższość krakowskiej Wisły II, przegrywając 0:1.
 
 
Stopka meczowa #150815 (strzelcy)
 
Wisła II Kraków: Neugebauer – Prochwicz (81. Wójcik), Skała, Cymbaluk, Ziarko - Daczewski - Gap (60. Starzyński), Szywacz (81. Dziedzic), Małecki, Hasa (60. Conte) - Tokarczyk (15. Rodado).
 
Moravia Morawica: Jamróz - Przybysławski, Wrześniewski (53. Jamioł), Pierzchała, Konieczny - Werbitskij (61. Sala), Lisowski, Didiajew, Poliaszenko (61. Sornat, 65. J. Rybus) - M. Rybus (61. Więckowski), Siwek.
 
Sędziował: Hubert Chmura (Zamość).
 
Żółte kartki: Prochwicz, Dziedzic - Lisowski, Didiajew 
 
Czerwona kartka: Lisowski 
 

III liga, gr. IV - 5. kolejka:

Lista meczów

III liga, gr. IV - tabela:

Tabela ligowa

 

Więcej o meczu: Wisła II Kraków - Moravia Morawica
Więcej o lidze: III liga, gr. IV
Z tego meczu

Transmisja, kursy i informacje meczowe powiązane z tym spotkaniem:

Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.