Jordi Sanchez zdobył jedyną bramkę dla Wisły Kraków. Biała Gwiazda przegrała z Górnikiem Zabrze (fot. Bartek Ziółkowski)
Wisła Kraków przegrała 1-2 z Górnikiem Zabrze. Podopieczni Mariusza Jopa przez większość drugiej połowy grali w przewadze, ale nie zdołali odrobić strat i ponieśli drugą wyjazdową porażkę w tym sezonie.
Początek spotkania należał przede wszystkim do Górnika. Zabrzanie dłużej utrzymywali się przy piłce, cierpliwie rozgrywali ją po szerokości i często próbowali przedostawać się pod pole karne Wisły. Pierwszą bardzo dobrą okazję stworzyli sobie jednak goście. W 10. minucie uruchomiony na prawej stronie Jordi Sánchez oddał groźny strzał, ale Philipp Schulze poradził sobie z nim na raty. Kilka minut później z rzutu wolnego próbował Peter Federico, jednak tym razem na wysokości zadania stanął Marcel Łubik.
Przed upływem trzydziestu minut gospodarze objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka została przedłużona głową i pozostała w polu karnym Wisły. Najlepiej w całym zamieszaniu odnalazł się Lukáš Sadílek. Czech uderzył bez przyjęcia, futbolówka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki.
Po stracie gola Wisła zaczęła przejmować inicjatywę. Krakowianie częściej konstruowali ataki pozycyjne, zmuszając gospodarzy do głębszej obrony. Górnik pozostawał jednak groźny po odbiorach. W 32. minucie Maksym Chłań ruszył indywidualnie środkiem i zakończył kontratak strzałem z dystansu, który Łubik zdołał wyłapać.
Najbliżej wyrównania w końcówce pierwszej części był Angel Rodado, który próbował zamknąć zagranie w szesnastce, ale piłka minęła słupek.
Druga część meczu również lepiej rozpoczęła się dla Górnika Zabrze. Maksym Chłań zdecydował się na bezpośrednie uderzenie z rzutu wolnego i płaskim strzałem pokonał Marcela Łubika.
"Biała Gwizda" szybko odpowiedziała po stracie drugiego gola. Po wybiciu futbolówki w aut goście szybko wznowili grę, a Jakub Krzyżanowski posłał dośrodkowanie w pole karne. Piłka trafiła w poprzeczkę i odbiła się przed bramkę. Tam znakomicie zachował się Jordi Sánchez, który najszybciej zareagował i z najbliższej odległości skierował futbolówkę do pustej siatki.
Emocje po kontaktowej bramce jeszcze nie zdążyły opaść, gdy Górnik znalazł się w poważnych tarapatach. W 56. minucie Sondre Liseth zaatakował łokciem Kacpra Dudę. Norweg miał już na koncie żółtą kartkę, a po tym faulu sędzia ponownie sięgnął po kartonik i w dalszej części meczu gospodarze musieli radzić sobie w osłabieniu.
W końcówce bramce próbował jeszcze zagrozić Angel Rodado, a w 90. minucie kapitalną okazję zmarnował Alan Uryga. Pod dograniu Juliana Lelievelda uderzył centymetry nad poprzeczką i wynik już nie uległ zmianie.
Górnik Zabrze: 1. Philipp Schulze - 61. Michal Sáček (90, 2. Patryk Warczak), 26. Rafał Janicki, 20. Josema, 21. Ondřej Zmrzlý (78, 64. Erik Janža) - 19. Peter González, 18. Lukáš Sadílek, 82. Kacper Urbański (78, 11. Erik Prekop), 8. Paulo Bernardo (60, 4. Paweł Bochniewicz), 33. Maksym Chłań (90, 66. Maximilian Dietz) - 23. Sondre Liseth.
Wisła Kraków: 1. Marcel Łubik - 2. Julian Lelieveld, 6. Alan Uryga, 13. Maxence Maisonneuve, 52. Jakub Krzyżanowski (89, 4. Rafał Mikulec) - 10. Frederico Duarte (86, 27. Élie Youan), 7. Julius Ertlthaler, 41. Kacper Duda (71, 12. James Igbekeme), 17. Marko Božić (72, 51. Maciej Kuziemka) - 9. Ángel Rodado, 11. Jordi Sánchez.
żółte kartki: Liseth, González - Ertlthaler, Duda, Uryga, Maisonneuve.
czerwona kartka: Sondre Liseth (56. minuta, Górnik, za drugą żółtą).
Czytaj także
2026-09-05 08:08
Buk płaci 300 PLN za gola Wisły w Kielcach. Wystarczy postawić 2 zł
2026-08-26 11:50
Wisła Kraków sięga po pomocnika z doświadczeniem w LaLiga
2026-08-23 22:46
SKRÓT MECZU: Pogoń Szczecin - Wisła Kraków 2-2 [WIDEO]
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.