Ładowanie wyników…

Mariusz Jop po wygranej Wisły Kraków z GKS-em Katowice: Z każdym możemy grać o komplet punktów

fot. Bartek Ziółkowski/Wisła Kraków
fot. Bartek Ziółkowski/Wisła Kraków

Wisła Kraków rozpoczęła sezon Ekstraklasy od zwycięstwa 2-1 z GKS-em Katowice. Mariusz Jop podkreślił, że jego drużyna szczególnie dobrze zaprezentowała się po przerwie, a wygrana z uczestnikiem europejskich pucharów potwierdziła, że „Biała Gwiazda” może rywalizować z każdym zespołem w lidze.

Wisła Kraków udanie rozpoczęła rywalizację po powrocie do PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni Mariusza Jopa pokonali przed własną publicznością GKS Katowice 2-1.

Szkoleniowiec gospodarzy przyznał, że początek spotkania należał do rywali. Wisła popełniała straty, po których katowiczanie wyprowadzali niebezpieczne ataki.

Przede wszystkim gratuluję zespołowi. Myślę, że było to ciekawe spotkanie, w którym nie brakowało emocji. Były momenty, kiedy mecz był otwarty z obu stron. Początek, pierwsze 10-15 minut, należał trochę do rywala. Kilka razy napędziliśmy go naszymi stratami. Świetnie w jednej sytuacji zachował się Marcel – powiedział Mariusz Jop.

Mariusz Jop: Druga połowa była bardzo dobra

Z upływem czasu krakowianie przejęli inicjatywę. Szczególnie dobrze w ich wykonaniu wyglądał początek drugiej części spotkania, gdy zepchnęli przeciwników do głębokiej defensywy.

Później uporządkowaliśmy grę. Szczególnie druga połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Wyszliśmy wysoko i zamknęliśmy rywala w jego polu karnym. Szkoda, że trzecia bramka nie została uznana, bo na pewno byłoby nam łatwiej kontrolować spotkanie – ocenił trener Wisły.

W końcówce gospodarze oddali inicjatywę i zostali zmuszeni do obrony korzystnego wyniku. Jop nie ukrywał, że jego zawodnicy cofnęli się zbyt głęboko i nie wykorzystali możliwości do przeprowadzenia kontrataków.

Według mnie trochę za szybko i za nisko się cofnęliśmy. Za mało wykorzystaliśmy momentów, w których przejmowaliśmy piłkę po obronie niskiej. Było za dużo nerwowości i strat. Podsumowując, bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Daliśmy sobie i kibicom dużo pozytywnych emocji – dodał.

Dlaczego trzecia bramka Wisły nie została uznana?

Jednym z kluczowych momentów była sytuacja, po której Wisła umieściła piłkę w bramce po raz trzeci. Trafienie zostało jednak anulowane z powodu przewinienia na Arkadiuszu Jędrychu.

Z sędzią nie rozmawiałem. Będzie czas, żeby spokojnie to obejrzeć. Prawdopodobnie był kontakt Maxa z Jędrychem. Sędzia uznał, że Jędrych był faulowany i to było powodem, dla którego bramka nie została uznana – wyjaśnił Jop.

Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że GKS jest jednym z mocniejszych zespołów w Ekstraklasie. Jego zdaniem Wisła przez dużą część spotkania nie tylko grała jak równy z równym, ale była drużyną lepszą.

Trzeba powiedzieć, że graliśmy z dobrym rywalem, który nieprzypadkowo występuje w europejskich pucharach. GKS jest jednym z silniejszych zespołów naszej Ekstraklasy. Tym bardziej się cieszę, że potrafiliśmy grać co najmniej jak równy z równym. W wielu momentach byliśmy zespołem lepszym i potwierdzają to statystyki – stwierdził.

Jordi Rodado odpowiedział na zarzuty

W drugiej połowie trener Wisły zdecydował się między innymi na zmianę Jordiego Rodado. Jak wyjaśnił, wprowadzenie Ángela Rodado i Juliusa Ertlthalera było wcześniej rozważane, choć dokładny moment dokonania zmian zależał od przebiegu spotkania.

Cieszę się, że Jordi był skuteczny, bo wielu zarzucało mu właśnie nieskuteczność. Pokazał, że można na niego liczyć. Dawał zespołowi dużo również w innych fazach gry – podkreślił Jop.

Szkoleniowiec zaznaczył jednocześnie, że Wisła nie chce broniić prowadzenia poprzez głębokie cofnięcie się pod własne pole karne.

Chcemy grać o zwycięstwo. Kiedy prowadzimy, absolutnie nie chcemy się cofać. Chcemy kontynuować naszą grę i utrzymywać się wysoko na połowie rywala – zadeklarował.

„Nie czuję ulgi. Czuję satysfakcję”

Mariusz Jop został również zapytany, czy po zwycięstwie poczuł ulgę związaną z potwierdzeniem, że Wisła jest gotowa na rywalizację na poziomie Ekstraklasy.

Nie czuję ulgi, tylko satysfakcję. Ulga wiązałaby się z jakimiś obawami, a ja przed tym meczem ich nie miałem. Widziałem, jak zespół pracuje, jaką wykonał pracę w okresie przygotowawczym i jaką mamy jakość – powiedział.

Trener zachował jednak ostrożność i podkreślił, że było to dopiero pierwsze spotkanie nowego sezonu.

Jest w nas dużo pokory, bo wiemy, że to dopiero pierwszy mecz. Wiemy jednak również, że z każdym możemy rywalizować i z każdym możemy grać o komplet punktów – zakończył szkoleniowiec Wisły Kraków.

YouTube Thumbnail
Play

Więcej o meczu: Wisła Kraków - GKS Katowice
Więcej o lidze: Ekstraklasa
Z tego meczu

Transmisja, kursy i informacje meczowe powiązane z tym spotkaniem:

Czytaj także
2026-09-12 09:42 Ponad 30 tys. kibiców na meczu Wisła - Jagiellonia [WIDEO] 2026-09-11 22:45 SKRÓT MECZU: Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 2-0 [WIDEO] 2026-09-11 22:30 Rodado poprowadził Wisłę do zwycięstwa. Jagiellonia bezradna przy Reymonta 2026-09-04 23:07 SKRÓT MECZU: Piast Gliwice - GKS Katowice 3-0 [WIDEO] 2026-09-03 22:45 Piast Gliwice - GKS Katowice: typy, kursy bukmacherskie, zapowiedź (04.09.2026) 2026-08-30 20:30 SKRÓT MECZU: Górnik Zabrze - GKS Katowice 2-3 [WIDEO]
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.