Górnik Łęczna rozpoczął sezon Betclic 2. Ligi od wyjazdowego zwycięstwa. Zielono-czarni pokonali Świt Szczecin 3:2, choć początek spotkania należał do gospodarzy, a w końcówce łęcznianie musieli bronić jednobramkowego prowadzenia.
Szybki cios gospodarzy i natychmiastowa odpowiedź
Mecz rozpoczął się dla Górnika w najgorszy możliwy sposób. Już w 2. minucie Krzysztof Ropski wykorzystał okazję i wyprowadził Świt na prowadzenie. Gospodarze nie cieszyli się jednak długo. Zespół z Łęcznej odpowiedział zaledwie sześć minut później. Do wyrównania doprowadził Adam Deja, który skutecznie wykończył akcję przyjezdnych.
Korbecki odwrócił losy pierwszej połowy
Szybko zdobyta bramka pozwoliła Górnikowi odzyskać spokój i uporządkować grę. Zielono-czarni zaczęli częściej pojawiać się w pobliżu pola karnego rywali, a ich aktywność przyniosła efekt w 23. minucie. Bartłomiej Korbecki pokonał bramkarza Świtu i wyprowadził łęcznian na prowadzenie 2:1.
Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Górnik, mimo szybko straconego gola, potrafił odwrócić losy pierwszej części spotkania i schodził do szatni z jednobramkową przewagą.
Hołownia podwyższył prowadzenie
Po zmianie stron drużyna z Łęcznej nie zamierzała ograniczać się wyłącznie do obrony korzystnego rezultatu. W 57. minucie prowadzenie Górnika podwyższył Mateusz Hołownia. Trafienie obrońcy sprawiło, że goście znaleźli się w bardzo dobrej sytuacji i prowadzili już 3:1.
Nerwowa końcówka w Szczecinie
Łęcznianie przez kolejne minuty kontrolowali przebieg spotkania, ale gospodarze nie zrezygnowali z walki. W 80. minucie Wojdak zdobył bramkę kontaktową i ponownie uwierzył, że może uratować przynajmniej jeden punkt.
Końcówka należała do nerwowych. Gospodarze próbowali doprowadzić do wyrównania, jednak defensywa Górnika wytrzymała napór rywali i nie pozwoliła im zdobyć trzeciej bramki.
Trzy punkty na inaugurację
Ostatecznie zielono-czarni zwyciężyli w Szczecinie 3:2 i udanie rozpoczęli nowy sezon. Górnik pokazał dużą odporność psychiczną, ponieważ szybko podniósł się po stracie gola, jeszcze przed przerwą odwrócił wynik, a następnie utrzymał przewagę mimo naporu gospodarzy w ostatnich minutach.
Świt Szczecin (wyjściowy): Abramowicz - Andruszko, Gorgon, Kisły, Kort, Nowak, Nowicki, Rogala, Ropski, Szwiec, Wojdak.



































































