Siarka Tarnobrzeg prowadziła z Resovią Rzeszów już 3-1, ale ostatecznie przegrała sobotni sparing 3-4. Sławomir Majak przyznał, że zmiany oraz eksperymenty kadrowe odbiły się na wyniku. Szkoleniowiec zdradził również, że trzecioligowiec nadal poszukuje bramkarza, środkowego obrońcy i pomocnika.
Siarka nie utrzymała dwubramkowej przewagi
Podopieczni Sławomira Majaka dobrze zaprezentowali się na tle drużyny występującej o jeden poziom rozgrywkowy wyżej. Po trafieniach Adriana Kromki, Arkadiusza Maja oraz zawodnika testowanego gospodarze prowadzili 3-1.
Końcówka należała jednak do Resovii. Dwie bramki zdobył Nikodem Kuzera, a jedno trafienie dołożył Mateusz Czyżycki. Rzeszowianie odwrócili wynik i zwyciężyli 4-3.
- Na pewno było widać, że Resovia gra od nas o ligę wyżej. W niektórych fragmentach widoczna była piłkarska jakość oraz doświadczenie zdobyte na drugoligowych boiskach. Pewnych elementów jeszcze nam brakuje - ocenił Sławomir Majak.
Trener Siarki żałował przede wszystkim tego, że jego drużyna kolejny raz nie potrafiła utrzymać korzystnego rezultatu.
- Wynik układał się dla nas bardzo dobrze. Prowadziliśmy 1:0, a później 3:1. Skończyło się jednak podobnie jak wiosną ubiegłego sezonu. Mając przewagę dwóch bramek, pozwoliliśmy rywalowi zdobyć trzy gole i przegraliśmy 3-4 - powiedział szkoleniowiec tarnobrzeżan.
Eksperymenty odbiły się na wyniku
Do rozpoczęcia rozgrywek Betclic 3 ligi pozostały dwa tygodnie. Majak zaznaczył, że na obecnym etapie przygotowań sztab może jeszcze pozwolić sobie na rotacje oraz sprawdzanie różnych rozwiązań.
- To brało się również ze zmian. Do ligi mamy jeszcze dwa tygodnie i możemy pozwolić sobie na pewne eksperymenty. Niestety od razu przełożyło się to na wynik - tłumaczył trener.
Mimo porażki szkoleniowiec dostrzegł w grze swojego zespołu sporo pozytywnych elementów.
- Możemy być zadowoleni z niektórych zagrań i pomysłów na grę. To wyglądało fajnie. Jakość była po stronie gości, ale my się nie poddawaliśmy. Znamy swoje braki i wiemy, gdzie musimy szukać wzmocnień - dodał.
Sławomir Majak zapowiada trzy transfery
Kadra Siarki nie została jeszcze zamknięta. Tarnobrzeski klub chce pozyskać zawodników na trzy konkretne pozycje.
- Cały czas szukamy bramkarza, stopera oraz zawodnika do środka pola. W porównaniu z tym, jak sytuacja wyglądała rok temu, teraz jest zdecydowanie lepiej. Dotychczasowe transfery pozwalają patrzeć na nadchodzący sezon z nadzieją - podkreślił Majak.
Szkoleniowiec uważa jednak, że dopiero przeprowadzenie kolejnych ruchów sprawi, iż tarnobrzeska drużyna będzie dysponowała odpowiednią jakością.
- Wszystko zepnie się dopiero wtedy, kiedy te trzy ewentualne transfery dojdą do skutku. Wtedy zespół będzie miał znacznie więcej jakości - zaznaczył.
Siarka czeka na zawodników z wyższych lig
W najbliższych dniach rozgrywki rozpoczną zespoły z pierwszej oraz drugiej ligi. Siarka liczy, że po ostatecznym zamknięciu kadr część zawodników będzie mogła trafić do Tarnobrzega.
- Czekamy na zawodników, którzy mogą wypaść z kadr zespołów z wyższych lig. Być może w ostatnim tygodniu lub dwóch tygodniach przygotowań pojawi się jeszcze ciekawa możliwość. Będziemy dalej prowadzili poszukiwania - zakończył Sławomir Majak.
Przed rozpoczęciem ligowej rywalizacji Siarka rozegra jeszcze sparing z Igloopolem Dębica. Pierwszy mecz o punkty tarnobrzeżanie mają rozegrać 2 sierpnia na wyjeździe z Hetmanem Zamość.










































































