Podbeskidzie Bielsko-Biała zakończyło sezon zasadniczy Betclic 2. Ligi zwycięstwem przed własną publicznością. Zespół prowadzony przez Marcina Włodarskiego pokonał Podhale Nowy Targ 2-1 i do baraży o awans przystąpi z 4. miejsca w tabeli. Dla gości porażka oznacza koniec marzeń o grze w dodatkowej fazie sezonu.
Ostatnia seria spotkań w Betclic 2. Lidze miała przynieść odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące układu tabeli przed barażami. Podbeskidzie Bielsko-Biała było już pewne udziału w walce o awans, ale wciąż miało o co grać. Stawką sobotniego meczu z Podhalem Nowy Targ była pozycja startowa przed dodatkową rywalizacją oraz możliwość rozegrania półfinału baraży na własnym stadionie.
Dla bielszczan to bardzo ważny moment sezonu. Klub po dwóch latach spędzonych na trzecim poziomie rozgrywkowym chce wrócić na zaplecze PKO BP Ekstraklasy. Zwycięstwo na zakończenie sezonu zasadniczego nie tylko poprawiło sytuację drużyny w tabeli, ale też potwierdziło, że Stadion Miejski w Bielsku-Białej może być jednym z jej największych atutów w decydującej części rozgrywek.
Podbeskidzie grało o lepszą pozycję przed barażami
Wszystkie mecze 34. kolejki Betclic 2. Ligi rozpoczęły się o godz. 14:30. Dzięki temu walka o końcowy układ tabeli toczyła się równolegle na kilku stadionach. Podbeskidzie do spotkania z Podhalem przystępowało bez presji związanej z samym awansem do baraży, bo ten cel drużyna Marcina Włodarskiego zrealizowała już wcześniej. Mimo to mecz miał duże znaczenie.
Bielszczanie chcieli zakończyć sezon regularny możliwie najwyżej, natomiast Podhale Nowy Targ wciąż miało nadzieję na wskoczenie do strefy barażowej. Goście potrzebowali korzystnego wyniku w Bielsku-Białej, a także odpowiedniego układu rezultatów na innych boiskach. To sprawiało, że dla zespołu z Nowego Targu było to spotkanie z gatunku tych, w których nie można było pozwolić sobie na kalkulację.
Pierwsze minuty pokazały, że Podhale nie przyjechało wyłącznie bronić dostępu do własnej bramki. To goście szybciej złapali rytm i częściej próbowali zagrozić Konradowi Forencowi. Podbeskidzie nie weszło w mecz idealnie, a przyjezdni kilkukrotnie znaleźli przestrzeń do oddania strzału.
Podhale zaczęło odważnie i objęło prowadzenie
Jeszcze przed upływem dziesięciu minut zawodnicy Podhala kilka razy próbowali zaskoczyć bramkarza gospodarzy. Uderzali między innymi Adam Chojecki, Mikołaj Lipiec oraz Bartosz Mikołajczyk. W tych sytuacjach brakowało jednak dokładności, dlatego wynik pozostawał bezbramkowy.
Podbeskidzie odpowiedziało po drugiej stronie boiska jedną z najlepszych okazji pierwszej części gry. Maksymilian Sitek stanął przed szansą na otwarcie wyniku, ale jego strzał zatrzymał się na poprzeczce. Był to sygnał, że gospodarze również potrafią szybko przenieść ciężar gry pod bramkę rywala.
Pierwszy cios zadali jednak goście. W 34. minucie Podhale Nowy Targ wyszło na prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Adam Chojecki. Dla przyjezdnych był to gol niezwykle cenny, bo w tamtym momencie przybliżał ich do realizacji planu na ostatnią kolejkę. Podbeskidzie znalazło się w trudniejszym położeniu i musiało szukać odpowiedzi jeszcze przed przerwą.
Bielszczanie próbowali przedrzeć się przez defensywę rywala, ale Podhale długo skutecznie odpierało ich ataki. Gospodarze dopięli swego dopiero w końcówce pierwszej połowy. W 43. minucie Wojciech Słomka posłał piłkę w pole karne, a Jan Majsterek wykorzystał dośrodkowanie i doprowadził do remisu. Gol tuż przed zejściem do szatni znacząco zmienił nastroje na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej.
Maksymilian Sitek trafił chwilę po przerwie
Druga połowa rozpoczęła się dla gospodarzy znakomicie. Już w 46. minucie Maksymilian Sitek przeprowadził indywidualną akcję i zakończył ją trafieniem na 2-1. Skrzydłowy Podbeskidzia, który w pierwszej połowie obił poprzeczkę, tym razem był skuteczny i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.
Dla Podhala była to bardzo trudna sytuacja. Goście wiedzieli, że porażka praktycznie przekreśla ich szanse na udział w barażach. Wyniki z pozostałych stadionów sprawiały, że zespół z Nowego Targu musiał szukać co najmniej wyrównania, a najlepiej pełnej puli. To wymuszało odważniejszą grę, ale jednocześnie otwierało Podbeskidziu przestrzenie do kolejnych ataków.
Gospodarze nie cofnęli się wyłącznie do obrony korzystnego wyniku. Drużyna Marcina Włodarskiego co pewien czas przedostawała się pod pole karne Podhala i szukała trzeciego gola, który mógłby zamknąć rywalizację. Swoich szans próbował między innymi Marcin Urynowicz, ale bez powodzenia.
Forenc zatrzymał Podhale, a Tomczyk mógł zamknąć mecz
W ostatnich fragmentach spotkania emocji nie brakowało. Podhale starało się wykorzystać każdą okazję, by doprowadzić do remisu, ale dobrze dysponowany był Konrad Forenc. Bramkarz Podbeskidzia zachowywał spokój i skutecznie interweniował po próbach zawodników z Nowego Targu.
Bielszczanie również mieli swoje sytuacje. Szczególnie dobra okazja pojawiła się w 76. minucie, kiedy Oskar Tomczyk znalazł się sam na sam z bramkarzem rywali. Napastnik Podbeskidzia nie zdołał jednak wygrać tego pojedynku i wynik nadal pozostawał otwarty.
W końcówce groźnie zrobiło się pod bramką gospodarzy po strzale Marcinho, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Forenc ponownie stanął jednak na wysokości zadania i nie pozwolił Podhalu wrócić do meczu. Do ostatniego gwizdka rezultat nie uległ już zmianie.
Podbeskidzie kończy 4. miejscu, Podhale poza barażami
Zwycięstwo 2:1 sprawiło, że Podbeskidzie Bielsko-Biała zakończyło sezon zasadniczy Betclic 2. Ligi na 4. pozycji. To oznacza, że półfinał baraży o awans rozegra u siebie. Rywalem bielszczan będą rezerwy Śląska Wrocław, a spotkanie odbędzie się na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej.
Dla Podhala Nowy Targ porażka w ostatniej kolejce okazała się bardzo bolesna. Zespół zakończył rozgrywki na 7. miejscu, czyli tuż poza strefą barażową. Goście długo byli w grze o korzystny wynik, objęli prowadzenie i mieli swoje momenty, ale ostatecznie nie zdołali zatrzymać Podbeskidzia.
Bielszczanie natomiast mogą z optymizmem patrzeć na decydującą część sezonu. Wygrana na zakończenie rundy zasadniczej, dobra seria na własnym stadionie i możliwość rozpoczęcia baraży przed własną publicznością to argumenty, które mogą mieć duże znaczenie w walce o powrót na zaplecze Ekstraklasy.
II liga - 34. kolejka:
II liga - tabela:









_1776713266.png)



























































