fot. Górnik Łęczna
Jurij Szatałow może pozostać trenerem Górnika Łęczna mimo spadku do Betclic 2. Ligi. W rozmowie z Bartoszem Surmanem z "Dziennika Wschodniego" szkoleniowiec jasno przyznał, że jego celem jest natychmiastowy powrót na zaplecze Ekstraklasy.
Jurij Szatałow ma ważny kontrakt z Górnikiem Łęczna do końca czerwca przyszłego roku. W rozmowie z Bartoszem Surmanem z "Dziennika Wschodniego" szkoleniowiec przyznał, że jego celem jest szybki powrót z Górnikiem do Betclic 1. Ligi.
- Mam ważny kontrakt, a wszystkie moje myśli są i będą skupione wokół jednego celu: aby Górnik jak najszybciej, natychmiast wrócił do I ligi. Jeśli otrzymam do tego odpowiednie narzędzia, to na pewno zostanę w klubie - powiedział Jurij Szatałow w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim".
Trener wskazał również najważniejsze przyczyny spadku. Jego zdaniem drużynie nie udało się zmienić "DNA zespołu", a ogromny wpływ na końcowy wynik miała także plaga kontuzji. Szatałow wymienił urazy m.in. Kamila Orlika, Branislava Spacila, Pawła Jaroszyńskiego, Fryderyka Janaszka, Adama Dei, Davida Ogagi i Kamila Kruka.
Szkoleniowiec nie zgodził się z zarzutami części kibiców, którzy po meczu z Odrą Opole mówili o braku zaangażowania. Według niego na piłkarzy wpłynął przede wszystkim stres związany z walką o utrzymanie.
Jurij Szatałow przyznał też, że pierwsze rozmowy z prezesem Grzegorzem Szkutnikiem w sprawie kadry już się odbyły. Klub wcześniej analizował zawodników, którym kończą się kontrakty w innych klubach i którzy mogliby wzmocnić Górnika.
- Musimy zdecydowanie poprawić dwa elementy: przejść metamorfozę pod kątem DNA oraz wejść na wyższy poziom czysto piłkarski. Cel na nowy sezon może być tylko jeden - podsumował trener Górnika Łęczna.
Czytaj także
2026-03-14 23:43
WIDEO: Stal Rzeszów - Górnik Łęczna 1-1 [SKRÓT MECZU]
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.

































