Fot. Robert Skalski/Stal Rzeszów.
Szymon Kądziołka odniósł się do swojej głośnej wypowiedzi po meczu Stali Rzeszów z Wisłą Kraków oraz późniejszego przesunięcia do rezerw. W rozmowie z "Nowinami" przyznał, że spodziewał się reakcji klubu, a także nie wykluczył, że w pierwszej drużynie już nie zagra. W środę pomógł za to Stali II Rzeszów w derbowej wygranej 3-2 z Resovią II, która dała zespołowi awans do 4 ligi podkarpackiej.
Szymon Kądziołka zabrał głos po głośnej wypowiedzi na temat poziomu treningów w Stali Rzeszów i późniejszym przesunięciu do zespołu rezerw. W rozmowie z "Nowinami" przyznał, że spodziewał się reakcji klubu, choć całą sytuację odebrał z pewnym zaskoczeniem.
Po meczu Stali Rzeszów z Wisłą Kraków młody piłkarz stwierdził przed kamerą TVP Sport, że część zawodników decyduje się na odejście z klubu między innymi z powodu obniżenia poziomu treningów. Teraz doprecyzował, co miał na myśli.
- Nie chciałem ściemniać, powiedziałem, co myślę, ale można było użyć innych słów. Nie chodziło mi o to, że treningi niczego mi nie dają, tylko o to, że ich poziom się po prostu obniżył w porównaniu do sytuacji sprzed roku czy dwóch - powiedział Kądziołka w rozmowie z "Nowinami".
Zawodnik wskazał, że wcześniej w drużynie było więcej doświadczonych piłkarzy, od których młodsi mogli uczyć się na co dzień. Wymienił m.in. Andreję Prokicia, Kamila Kościelnego i Pawła Oleksego.
Po tej wypowiedzi Kądziołka został skierowany do drugiego zespołu Stali Rzeszów. Jak przyznał, liczył się z taką reakcją ze strony klubu.
- Staram się do tego podchodzić z dystansem, choć poczułem się trochę dziwnie. Słyszałem ostatnio dobre opinie o swojej grze. Z drugiej strony, zakładałem, że będzie reakcja klubu na moje słowa - zaznaczył.
20-latek wystąpił najpierw w wygranym 6-0 meczu rezerw z Sokołem Sokołów Małopolski, a w środę zagrał także w derbach z Resovią II. Stal II Rzeszów zwyciężyła 3-2 i przypieczętowała awans do 4 ligi podkarpackiej.
Szymon Kądziołka po sezonie przeniesie się do Polonii Bytom. Nie wiadomo jednak, czy wcześniej dostanie jeszcze szansę w pierwszym zespole Stali Rzeszów.
- Bardzo bym chciał, ale nie wiem. Całkiem możliwe, że już nie - odpowiedział, pytany o kolejny występ w drużynie Marka Zuba.
Pomocnik pozytywnie ocenił za to fakt, że w końcówce sezonu trener Stali daje szanse kolejnym młodym zawodnikom, którzy mogą w przyszłości wejść w miejsce odchodzących piłkarzy.
Nowy klub Szymona Kądziołki wciąż walczy jeszcze o miejsce w barażach o PKO BP Ekstraklasę. Polonia traci trzy punkty do czołowej szóstki Betclic 1. Ligi, dlatego ostateczny scenariusz dla zespołu z Górnego Śląska rozstrzygnie się w końcówce sezonu.
Czytaj także
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.



























_1776713266.png)



























