fot. Konrad Kwolek/Karpaty Krosno
Przed nami 27. Kolejka 4. Ligi podkarpackiej, która dla wielu drużyn może okazać się momentem zwrotnym w walce o końcowe cele. W decydującej fazie sezonu margines błędu kurczy się do zera – na górze tabeli każdy punkt może być na wagę barażów, a na dole trwa bezpardonowa walka o zachowanie ligowego bytu.
Trzy spotkania tej kolejki zostaną rozegrane w piątek. W Wiśniowej podopieczni Lecha Czai zmierzą się dobrze dysponowaną w rundzie wiosennej Polonią Przemyśl. Gospodarze wykorzystali niezły terminarz, są niepokonani w lidze od pięciu kolejek i będą chcieli kontynuować dobrą serię.
Szósta z siódmą drużyną zagrają w Krośnie, gdzie zespół Dariusza Liany zmierzy się z Legionem Pilzno. W tabeli różnica między tymi zespołami wynosi jednak dziesięć punktów. Faworytem będą więc gospodarze, ale należy pamiętać, że Legion nie leży wybitnie Krośnianom i jesienią był lepszy w bezpośrednim starciu.
Dwie drużyny z czołówki spotkają się w Łańcucie, gdzie SPEC Stal podejmie Izolatora Boguchwała. Jeśli Łańcucianie myślą na poważnie o włączeniu się w grę o drugie miejsce premiowane grą w barażach nie mogą tego meczu przegrać, a najlepiej jakby sięgnęli po trzy punkty. W takim scenariuszu zbliżają się do „Izolacji” na trzy oczka.
Z dużym zaciekawieniem na wynik starcia w Łańcucie będą czekać piłkarze i działacze Igloopolu Dębica, który także walczy o drugie miejsce. „Morsów” w tej serii gier czeka teoretycznie łatwe zadanie, bo zmierzą się z ŁKS-em Łowisko. Beniaminek przegrał ostatnie pięć spotkań, a gdyby nie walkower za mecz z Ekoballem Stalą Sanok, ta seria byłaby jeszcze dłuższa.
O tej samej porze co starcie w Dębicy rozpocznie się mecz na obiekcie „Wiki” przy ulicy Stróżowskiej w Sanoku, gdzie swoje spotkania w tej rundzie rozgrywa Cosmos Nowotaniec. Podopieczni Grzegorza Pastuszaka w środę w finale Okręgowego Pucharu Polski pewnie ograli Ekoball Stal Sanok. Teoretycznie podobnie powinno być w sobotę, bo drużyna z gminy Bukowsko zmierzy się z ostatnią w tabeli Błażowianką Błażowa.
W Nisku podopieczni Jarosława Pacholarza rywalizować będą z LKS-em Czeluśnica. Niżanie ostatnio postawili się wyżej notowanemu Igloopolowi Dębica i to oni będą faworytem starcia z beniaminkiem, który przegrał ostatnie siedem spotkań ligowych.
Na godzinę 17:00 w sobotę zaplanowano, aż cztery spotkania. Jednym z nich będzie mecz JKS-u Jarosław z Czarnymi Jasło. Gospodarze pewnie zmierzają po trzecią ligę i zwycięstwo nad Czarnymi powinno być ku temu kolejnym krokiem. Jaślanie nie mają ostatnio dobrej passy, bo w czterech spotkaniach zdobyli raptem dwa oczka.
Grający o utrzymanie Ekoball Stal Sanok zmierzy się z mającym nieco lepszą sytuację KS-em Wiązownica. Sanoczanie w środę zostali rozbici w finale Okręgowego Pucharu Polski przez Cosmos Nowotaniec. Z kolei w lidze w ostatnim czasie pokonali beniaminka z Czeluśnicy oraz wywieźli cenny punkt z Jasła, więc łatwo skóry nie sprzedadzą.
Błękitni Ropczyce, czyli trzecia drużyna w tabeli rundy wiosennej zagra u siebie ze Stalą Gorzyce, która powoli może godzić się ze spadkiem. Jeśli zespół Rafała Rajzera utrzyma formę z ostatnich tygodni powinien w starciu z ekipą z Gorzyc pewnie zainkasować kolejne trzy punkty.
Czytaj także
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.
































































































