Mecz od pierwszych minut był wyrównany, a gra toczyła się głównie w środku pola. Zarówno KKS Kalisz, jak i Stal Stalowa Wola miały problemy z dokładnością w rozegraniu, przez co sytuacji bramkowych było niewiele.
Najgroźniejsze momenty wynikały ze stałych fragmentów gry. Po jednej z akcji KKS-u dośrodkowanie w pole karne mogło przynieść efekt, jednak defensywa gości skutecznie interweniowała. Z kolei Stal próbowała zaskoczyć rywali strzałami z dystansu, ale dobrze spisywał się bramkarz gospodarzy.
Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, który odzwierciedlał przebieg tej części spotkania.
Hrnćiar dał prowadzenie Stali
Po zmianie stron mecz nabrał tempa. W 52. minucie goście objęli prowadzenie po indywidualnej akcji Lukasa Hrnćiara. Pomocnik Stali Stalowa Wola przejął piłkę w środku pola, ruszył z nią w kierunku bramki i potężnym strzałem zza pola karnego pokonał bramkarza KKS-u.
Gol dodał pewności siebie przyjezdnym, którzy przez kolejne minuty kontrolowali wydarzenia na boisku i starali się podwyższyć prowadzenie.
Odpowiedź Flaka i wyrównanie
Gospodarze nie zamierzali jednak odpuszczać. W 78. minucie KKS Kalisz doprowadził do wyrównania za sprawą Jana Flaka. Po spokojnym rozegraniu akcji przed polem karnym piłka trafiła do pomocnika, który zdecydował się na strzał z dystansu. Uderzenie, jeszcze po rykoszecie, wpadło do siatki i doprowadziło do stanu 1:1.
Nerwowa końcówka i niewykorzystane szanse
Ostatnie minuty spotkania były bardzo zacięte. Obie drużyny próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale brakowało skuteczności.
Najbliżej gola była Stal Stalowa Wola w doliczonym czasie gry, kiedy to po akcji w polu karnym dobrą okazję miał jeden z zawodników gości, jednak piłka minęła bramkę. KKS Kalisz również szukał swoich szans po stałych fragmentach gry, lecz defensywa rywali pozostała czujna.