Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Aluron CMC Warta Zawiercie sięgnął po komplet punktów w 20. kolejce PlusLigi, pokonując przed własną publicznością Asseco Resovię Rzeszów 3:1. Zobaczcie najciekawsze akcje z tego starcia w materiale przygotowanym przez Polsat Sport.
„Jurajscy Rycerze” i „Pasiaki” to drużyny, które w tym sezonie widują się wyjątkowo często. Lutowe kalendarium przewiduje ich dwa kolejne starcia, a sobotni pojedynek miał duży ciężar gatunkowy dla układu czołówki PlusLigi.
Pierwszy set był niezwykle wyrównany i prowadzony w rytmie punkt za punkt, choć obfitował w liczne błędy. Aż 21 z 48 punktów padło po pomyłkach obu zespołów. Kluczowy moment należał do Aarona Russella, który posłał punktową zagrywkę na 24:22. Chwilę później Mateusz Bieniek skutecznym atakiem ze środka zakończył partię, dając gospodarzom prowadzenie 1:0.
Druga odsłona miała zupełnie inny przebieg. Choć zawiercianie rozpoczęli ją od prowadzenia 4:1, wejście Danny’ego Demyanenko na zagrywkę całkowicie odmieniło obraz gry. Kanadyjczyk zanotował trzy asy serwisowe i zmusił rywali do błędów, a Resovia odskoczyła na 9:5. Warta szybko odrobiła straty dzięki dobrej postawie Bieńka i Bartosza Kwolka, doprowadzając do remisu po 11, jednak końcówka należała do przyjezdnych. Seria zagrywek Yacine Louatiego pozwoliła rzeszowianom zbudować przewagę, a sam Francuz zamknął seta skutecznym atakiem z lewego skrzydła na 25:19.
Trzeci set rozpoczął się lepiej dla Resovii, która od stanu 6:6 zdobyła pięć punktów z rzędu. Louati popisywał się zagrywką, z którą gospodarze mieli ogromne problemy. Mimo to wicemistrzowie Polski nie zamierzali składać broni. Choć początkowo ich pogoń hamowały bloki Cezarego Sapińskiego i Marcina Janusza, wszystko zmieniło się w decydującej fazie seta. Punktowa zagrywka Bieńka oraz skuteczny blok Kwolka doprowadziły do remisu po 22.
Rozpoczęła się emocjonująca gra na przewagi, pełna zwrotów akcji i nerwowych momentów. Ostatecznie, po asie serwisowym Miguela Tavaresa, Aluron wygrał 32:30 – trwającą aż 44 minuty partię.
Czwarta odsłona rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy. Przy zagrywkach Jurija Gladyra Warta objęła prowadzenie 6:1. Resovia zdołała zbliżyć się na jeden punkt po skutecznym ataku Demyanenko, jednak as serwisowy Bartłomieja Bołądzia ponownie pozwolił Zawiercianom odskoczyć. Wypracowana przewaga okazała się kluczowa – mimo ambitnej końcówki gości i zrywów Klemena Cebulja, gospodarze zachowali spokój. Błąd serwisowy Marcina Janusza przesądził o ich zwycięstwie 25:22.
Aluron CMC Warta Zawiercie - Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (25:23, 19:25, 34:32, 25:22)
Aluron CMC Warta Zawiercie: Miguel Tavares Rodrigues (4), Aaron Russell (19), Mateusz Bieniek (12), Kyle Ensing (3), Bartosz Kwolek (10), Jurij Gladyr (10), Jakub Popiwczak (libero) oraz Bartłomiej Bołądź (12), Miłosz Zniszczoł (2), Jakub Nowosielski, Jakub Czerwiński.
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz (2), Yacine Louati (19), Danny Demyanenko (11), Karol Butryn (7), Artur Szalpuk (14), Cezary Sapiński (7), Michał Potera (libero) oraz Wiktor Nowak, Erik Shoji, Klemen Cebulj (3), Mateusz Poręba (1), Jakub Bucki (2).
Sędziowie: Paweł Burkiewicz, Tomasz Flis.