Stal Łańcut rozgromiła wicelidera (fot. facebook.com/stallancut)
Piłkarze Stali Łańcut rozbili graczy Izolatora Boguchwała 6-0 w meczu 27. kolejki rozgrywek 4 ligi podkarpackiej.
Takiego wyniku nie spodziewali się nawet najbardziej optymistyczni sympatycy Stali Łańcut. Podopieczni Grzegorza Opalińskiego nie dali szans Izolatorowi Boguchwała.
Kibice zgromadzeni na stadionie przy ulicy Traugutta nie czekali długo na pierwszą bramkę. Już w pierwszej minucie sawodnicy Stali założyli wysoki pressing który poskutkował błędem w rozegraniu Izolatora. Podanie na lini pola karnego otrzymał Karol Wojtyło i oddał strzał który po rykoszecie znalazł drogę do bramki.
W 7. minucie blisko odpowiedzi byli goście. Po zamieszaniu w polu karnym jeden z zawodników strzelił w poprzeczkę. Minutę później sytuację miał Paweł Piątek po tym jak znów źle zachowali się obrońcy Izolatora, jednak anemiczny strzał napastnika nie sprawił problemu Karolowi Dybskiemu. Kilka minut później Stal Łańcut podwyższyła prowadzenie a autorem bramki był Wiktor Łuczyk, który dopadł do odbitej przez bramkarza piłki i celnym strzałem nie dał mu szans na skuteczną interwencję.
Izolator pomimo straty dwóch goli nie poddawał się i w 31. minucie mógł zdobyć bramkę kontaktową. Piłkę w uliczkę dostał Mikołaj Marciniec i oddał niecelny strzał nad wychodzącym Filipem Dziurgotem. Kilka minut później było już 3-0, a na listę strzelców wpisał się Bartłomiej Makowski dobijając strzał jednego z kolegów. Jeszcze przed przerwą zawodnicy Stali zdobyli kolejną bramkę. Tym razem dośrodkowanie z prawej flanki wykończył Kamil Matofij.
Druga połowa rozpoczęła się równie pomyślnie dla stalowców co pierwsza. Karol Wojtyło wykonał 50 metrowy rajd, którego nie powstydzil by się Gareth Bale z najlepszych czasów, mijając po drodze kilku rywali. Szarżę zawodnika gospodarzy zatrzymał faulem Kacper Łebek, a sędzia wskazał na 11 metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Paweł Piątek.
Ostatnia bramka padła w 70. minucie. Po rozegraniu rzutu wolnego pośredniego z obrębu pola karnego piłka trafiła do Oskara Cwynara, który z około 45 metrów bez zastanowienia oddał cudowny strzał ustalający wynik spotkania.
Goście kończyli zawody w dziesięciu po tym jak sędzia zinterpretował upadek Oliwiera Blamy jako próbę wymuszenia rzutu karnego, karząc go żółtą kartką, a po protestach młodego skrzydłowego drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną.
Stopka meczowa #145719 (szczegóły)
Stal Łańcut: Dziurgot - Cwynar, Makowski (61. Sulkowski), Jaskot, Kardyś - Wojtyło (66. Rzemień), Łuczyk (80. Stopyra), Więcek, Skupień (75. Płocica) - Matofij (82. Sobuś), Piątek (76. Łupicki).
Izolator Boguchwała: Dybski - K. Wilk, Łebek, Gajdek (46. Mac), Początek (74. J. Wilk) - Kowal, Frydrych (55. Blama), Majcher, M. Wilk - Marciniec, Bieniek (55. Pikiel).
Sędziował: Marek Pająk (Mielec).
Żółte kartki: Kardyś - Kowal, Mac, Frydrych.
Czerwona kartka: Blama (89, druga żółta).
IV liga podkarpacka - 27. kolejka:
IV liga podkarpacka - tabela: