Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Asseco Resovia Rzeszów pewnie wywiązała się z roli faworyta i w 2. kolejce Ligi Mistrzów nie dała szans SVG Lüneburg. Podopieczni Massimo Bottiego odprawili rywali bez straty seta, pozwalając im na zdobycie 48 punktów w całym spotkaniu.
Dla rzeszowskich siatkarzy starcie z ekipą z Lüneburga było okazją do otwarcia dorobku punktowego w grupie D. Po porażce z Aluronem CMC Wartą Zawiercie, "Pasiaki" musiały zgarnąć pełną pulę, by w dalszym ciągu realnie myśleć o zajęciu pierwszego miejsca i awansie do dalszej fazy rozgrywek.
Gdy wzajemne badanie sił dobiegło końca, inicjatywa przeszła w ręce rzeszowian. Skuteczne ataki Klemena Cebulja i Karola Butryna sprawiły, że gospodarze odskoczyli na 11-7.
Stefan Hübner szybko wykorzystał obie przerwy, ale ton wydarzeniom boiskowym w dalszym ciągu nadawali miejscowi. Efektowne "czapy" i uderzenia Danny'ego Demyanenki sprawiły, że na tablicy wyników zrobiło się 17-9 i właściwie jedynym pytaniem były rozmiary zwycięstwa jego drużyny.
Z blokiem rywali bawił się Butryn, który w tej części rywalizacji wykręcił 100% skuteczności (6/6), co przyniosło wygraną Resovii do 14.
Zespoły zmieniły się stronami, po czym gości "przywitał" Mateusz Poręba, który dwukrotnie zatrzymał ich skrzydłowych. Ponownie nie do obrony uderzył Butryn i rzeszowianie mieli pięć oczek w zapasie, 9-4.
Na kilka chwil zawody się wyrównały, przyjezdni zdolali zbliżyć się na dwa punkty, gdy kilka piłek skończył Ethan Champlin. Wystarczyło jednak, by długą wymianę rozstrzygnął (który to już raz) Butryn i miejscowi wrzucili wyższy bieg.
Artur Szalpuk wraz z Demyanenką zdominowali wydarzenia boiskowe i dystans pomiędzy oboma zespołami rósł z minuty na minuty. Pod koniec drugiej partii zmagania zostały przerwane, gdy urazu przy próbie obroni nabawił się Sho Takahashi. Japończyk nie był w stanie kontynuować gry, toteż w jego miejsce pojawił się Jesse Elser. Gospodarze zwyciężyli do 15 po asie serwisowym kanadyjskiego środkowego.
La zabawa po rzeszowsku trwała w najlepsze w kolejnej odsłonie. Choć gospodarze wyraźnie się rozluźnili, czego efektem były pierwsze błędy w ataku, to błyskawicznie wypracowali sobie bezpieczną przewagę. Zablokowany został Joscha Kunstmann i Resovia prowadziła 15-8.
Widząc dominację swoich zawodników, włoski szkoleniowiec zdecydował się wprowadzić rezerwowych, którzy bez większych przeszkód dowieźli zwycięstwo do samego końca. Wynik na 25-19 ustalił Axel Enlund, myląc się z zagrywki. MVP zawodów wybrano Karola Butryna.
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz (2), Klemen Cebulj (10), Danny Demyanenko (10), Karol Butryn (19), Artur Szalpuk (9), Mateusz Poręba (6), Paweł Zatorski (libero) oraz Yacine Louati (2), Wiktor Nowak, Jakub Bucki (2), Lukas Vasina, Cezary Sapiński (1).
SVG Lüneburg: Santeri Välimaa (1), Daniel Gruvaeus (2), Jackson Howe (4), Christopher Byam (5), Ethan Champlin (10), Joscha Kunstmann (3), Sho Takahashi (libero) oraz Axel Juul Larsen (4), Jesse Elser, Axel Enlund (3).
Sędziowie: Theodora Kyriopoulou-Blaz Markelj.
Widzów: 2750.
Czytaj także
Komentarze (1)
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.