Jagiellonia Białystok pokonała na wyjeździe Motor Lublin 2:1 w spotkaniu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Goście prowadzili po trafieniu Nika Preleca, a gospodarze wyrównali w końcówce za sprawą Karola Czubaka. Radość miejscowych trwała jednak zaledwie dwie minuty. O zwycięstwie zespołu z Białegostoku przesądził efektownym uderzeniem Sergio Lozano.
Motor rozpoczął odważnie
Od pierwszego gwizdka arbitra gospodarze starali się narzucić rywalom wysokie tempo. Już w 4. minucie Bartosz Szmyt popisał się groźnym centrostrzałem, po którym piłka zatrzymała się na słupku bramki Jagiellonii. Chwilę później Mbaye Ndiaye najwyżej wyskoczył w polu karnym po dośrodkowaniu z bocznego sektora boiska, ale skierował futbolówkę nad poprzeczką.
Lubelscy piłkarze stosowali wysoki pressing, przez co przyjezdni mieli problemy z opuszczeniem własnej połowy. Motor cierpliwie konstruował kolejne ataki pozycyjne, natomiast białostoccy gracze często tracili piłkę podczas próby rozpoczęcia akcji.
Najbliżej znalezienia drogi do bramki miejscowi byli w 18. minucie. Po dużym zamieszaniu w szesnastce Karol Czubak oddał strzał, ale defensor Jagiellonii zdołał wybić piłkę niemal z linii bramkowej. Gospodarze nie dopięli swego, choć w pierwszej części spotkania stworzyli sobie kilka obiecujących okazji.
Prelec zachował zimną krew
Z upływem czasu tempo rywalizacji zaczęło spadać. Coraz więcej było walki w środkowej części boiska, niedokładnych podań oraz pojedynków fizycznych. Jagiellonia stopniowo odzyskiwała jednak kontrolę nad wydarzeniami na murawie.
Goście po raz pierwszy poważniej zagrozili bramce Mihaiła Popy w 29. minucie. Sergio Lozano zdecydował się wówczas na strzał z dystansu, ale jego próba była wyraźnie niecelna. Cztery minuty później zawodnicy z Białegostoku byli już znacznie skuteczniejsi.
Nik Prelec otrzymał piłkę przed polem karnym, zachował zimną krew i precyzyjnym uderzeniem po ziemi nie dał szans golkiperowi Motoru. Napastnik wykorzystał zagranie partnera, znalazł drogę do bramki i w 33. minucie wpisał się na listę strzelców.
Zdobyte trafienie wyraźnie dodało przyjezdnym pewności siebie. Jagiellonia dostała wiatru w żagle i ruszyła z kolejnymi atakami, natomiast gospodarze stracili wcześniejszą swobodę w konstruowaniu akcji.
Tuż przed przerwą białostoczanie mogli podwyższyć prowadzenie. Lozano uderzył z linii pola karnego, ale Popa popisał się znakomitą interwencją i końcami palców sparował piłkę. Do szatni goście schodzili więc z jednobramkową przewagą.
Abramowicz zatrzymywał gospodarzy
Po zmianie stron Motor zdecydowanie ruszył do odrabiania strat. W 50. minucie Czubak oddał strzał głową, lecz nie zdołał skierować piłki w światło bramki. Dwie minuty później napastnik miejscowych ponownie próbował swoich sił, ale jego uderzenie było dalekie od celu.
Znacznie groźniej zrobiło się w 54. minucie. Ndiaye stanął przed doskonałą szansą na doprowadzenie do remisu, jednak Sławomir Abramowicz wyciągnął się jak struna i sparował piłkę. Bramkarz Jagiellonii ponownie uratował swój zespół dziesięć minut później, kiedy skutecznie zatrzymał strzał Czubaka z okolic dziesiątego metra.
Drużyna z Lublina cierpliwie budowała ataki przed szesnastką przyjezdnych. Jagiellonia odpowiadała wysokim pressingiem i próbowała utrudniać miejscowym spokojne rozegranie. Defensywa gości długo radziła sobie z dośrodkowaniami oraz prostopadłymi podaniami kierowanymi w stronę Czubaka.
W 75. minucie Thomas Santos posłał piłkę w pole karne, ale jeden z obrońców Jagiellonii uprzedził wbiegającego napastnika. Trzy minuty później Czubak ruszył do prostopadłego zagrania, jednak Abramowicz w porę opuścił bramkę i pewnie przejął futbolówkę.
Czubak dopiął swego
Motor nie rezygnował i w końcówce spotkania zwiększył ofensywną presję. Wysiłki gospodarzy przyniosły efekt w 83. minucie. Po zgraniu piłki na siódmy metr niepilnowany Karol Czubak zachował zimną krew i pewnym strzałem pokonał bramkarza Jagiellonii.
Napastnik lubelskiej drużyny wykorzystał zagranie partnera, wykończył akcję całego zespołu i doprowadził do remisu. Wydawało się, że miejscowi złapali odpowiedni rytm i będą w stanie powalczyć nawet o komplet punktów. Radość piłkarzy z Lublina oraz miejscowych kibiców trwała jednak bardzo krótko.
Lozano odpowiedział w najlepszy możliwy sposób
Zaledwie dwie minuty po wyrównującym trafieniu Motoru Jagiellonia przeprowadziła zabójczą odpowiedź. Sergio Lozano znalazł się z piłką przed polem karnym i zdecydował się na uderzenie.
Hiszpan przymierzył niezwykle precyzyjnie w okolice okienka bramki. Popa nie miał żadnych szans na skuteczną interwencję, a pomocnik przyjezdnych efektownym strzałem powiększył dorobek bramkowy swojego zespołu i został autorem gola na wagę trzech punktów.
W ostatnich minutach Motor rzucił wszystkie siły do ataku. Gospodarze zacięcie szturmowali szesnastkę białostoczan, ale dobrze zorganizowana defensywa gości nie pozwoliła im ponownie dopiąć swego. Arbiter doliczył cztery minuty, lecz wynik nie uległ już zmianie.
Jagiellonia Białystok wygrała w Lublinie 2:1 i może dopisać do swojego dorobku komplet punktów. Motor pozostawił po sobie dobre wrażenie, przez długie fragmenty prowadził otwartą grę i zdołał wrócić do rywalizacji, ale błyskawiczna odpowiedź Lozano odebrała gospodarzom szansę na zdobycie choćby punktu.
W następnej kolejce Motor Lublin w delegacji podejmie zespół Pogoni Szczecin. Te spotkanie odbędzie 8 sierpnia o godz. 17:30.









































































