Widzew Łódź zremisował z Motorem Lublin 2-2 w pełnym zwrotów akcji spotkaniu. Gospodarze odpowiedzieli dwoma trafieniami na samobójczego gola Sebastiana Bergiera, ale po przerwie punkt dla lublinian uratował Mbaye Ndiaye.
Spotkanie lepiej rozpoczęli przyjezdni. Już w 13. minucie Motor Lublin wyszedł na prowadzenie po niefortunnej interwencji Sebastiana Bergiera. Po dośrodkowaniu Ivo Rodriguesa napastnik gospodarzy przeciął tor lotu piłki i całkowicie zaskoczył Bartłomieja Drągowskiego, kierując futbolówkę do własnej bramki.
Miejscowi szybko otrząsnęli się po pechowej sytuacji. W 20. minucie na listę strzelców wpisał się Mariusz Fornalczyk, który najwyżej wyskoczył w polu karnym po dośrodkowaniu Ángela Baeny. Efektowne uderzenie głową nie dało szans Mihaiowi Popie i Widzew doprowadził do wyrównania.
Rzut karny pozwolił gospodarzom odwrócić losy pierwszej połowy
Kilka minut później gospodarze dopięli swego. Po analizie VAR sędzia Paweł Raczkowski wskazał na jedenasty metr, dopatrując się zagrania piłki ręką przez Mateusza Łęgowskiego. Do rzutu karnego podszedł Sebastian Bergier, który zachował zimną krew i pewnym strzałem pokonał bramkarza Motoru, wyprowadzając Widzew na prowadzenie 2:1.
Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, choć obie drużyny próbowały jeszcze zagrozić bramce rywali.
Mbaye Ndiaye doprowadził do wyrównania
Druga połowa rozpoczęła się od znakomitej interwencji Bartłomieja Drągowskiego, który wygrał pojedynek sam na sam z Mbaye'em Ndiaye'em. Chwilę później napastnik Motoru zrehabilitował się jednak w najlepszy możliwy sposób.
W 49. minucie Ndiaye oddał precyzyjny strzał z około 16 metrów. Piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do siatki, a bramkarz Widzewa nie miał szans na skuteczną interwencję. Lublinianie doprowadzili tym samym do remisu 2:2.
Obie drużyny szukały zwycięskiego trafienia
W dalszej części meczu okazji nie brakowało. Motor był blisko ponownego objęcia prowadzenia po potężnym uderzeniu Thomasa Santosa, jednak piłka zatrzymała się na słupku. Widzew odpowiadał próbami Karola Świderskiego i Frana Álvareza, ale obu zawodnikom zabrakło precyzji.
W końcówce aktywny był również Mariusz Fornalczyk. Skrzydłowy dwukrotnie próbował stworzyć zagrożenie pod bramką Motoru, ale najpierw skutecznie zatrzymał go Thomas Santos, a później jego strzał obronił Mihai Popa.
Remis po emocjonującym widowisku
Mimo licznych prób żadna z drużyn nie zdołała już zdobyć zwycięskiej bramki. Widzew Łódź i Motor Lublin podzieliły się punktami, remisując 2:2 po pełnym zwrotów akcji spotkaniu. Gospodarze odrobili straty i jeszcze przed przerwą odwrócili wynik, natomiast przyjezdni po zmianie stron doprowadzili do wyrównania.
W następnej kolejce Motor Lublin na własnym stadionie podejmie Jagiellonię Białystok. Początek spotkania na Motor Lublin Arenie zaplanowano na 31 lipca o godz. 20:30.
Widzew Łódź: Drągowski – Krajewski, Wiśniewski, Visus, Cheng – Álvarez, Shehu, Kornvig (81. Selahi) – Baena (65. Świderski), Bergier, Fornalczyk (90+5. Żyro)
Motor Lublin: Popa – Santos, Bartoš, Bereszyński (83. Plavotic), Luberecki – Bourhane (63. Meyer), Łęgowski (78. Simon), Rodrigues – Mbaye Jaques Ndiaye (83. Haxha), Czubak, Ronaldo (78. Aiko)
Ekstraklasa - 1. kolejka:
Ekstraklasa - tabela:

































































