fot. Adrian Maras/Sandecja Nowy Sącz
Starcie zespołu, który nieco ponad miesiąc temu był o kilkadziesiąt minut od awansu na drugi szczebel rozgrywek z drużyną, która prawie do końca musiała mieć się na baczności w walce o utrzymanie - Sandecja podejmowała dzisiaj Hutnik Kraków. Obie drużyny mocno przebudowane przystąpiły do nowego sezonu.
Dobrze zaczęli goście, którzy od razu wysoko nacisnęli Sandecję i już w pierwszych minutach zmusili Karola Szymkowiaka do interwencji. Akcje Hutnika napędzał Mateusz Sowiński, bardzo aktywny dzisiaj.
Nie ppstawili jednak przysłowiowej kropki nad i zawodnicy gości, a w dalszej części pierwszej połowy gospodarze również zaczęli dochodzić do głosu, a gra wyrównała się.
Sandecja w drugiej połowie zaczęła przejmować inicjatywę. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, mieli też swoje okazje strzeleckie, ale dobrze radził sobie w bramce Mateusz Mędrala. Odpowiedzieć próbowali zawodnicy Hutnika, gdy głową uderzał chociażby Dawid Burka, ale zbyt lekko by zaskoczyć bramkarza rywali.
Końcowka spotkania znowu ze wskazaniem raczej na zespół z Nowego Sącza. Okazało się jednak, że dzisiaj na bramkarzy obu zespołów nie było mocnych i drużyny musiały podzielić się punktami.
Sandecja Nowy Sącz (skład wyjściowy): Szymkowiak - Janczukowicz, Kasprzak, Kawała, Kieliś, Kolbon, Kosiński, Ogorzały, Pleśnierowicz, Słaby, Smajdor
Hutnik Kraków (skład wyjściowy): Mędrala - Bracik, Budziński, Burka, Florek, Gandziarowski, Kordykiewicz, Ściuk, Soja, Sowiński, Zawada
Sędziował: Leszek Lewandowski
Więcej o meczu:
Sandecja Nowy Sącz - Hutnik Kraków
Czytaj także
2026-07-25 19:55
Udana inauguracja Górnika Łęczna. Zwycięstwo w Szczecinie
2026-05-17 20:05
Zdecydował rzut karny! Hutnik pokonał u siebie Podhale
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.



































































