Od pierwszych minut meczu Wisły Płock z Motorem Lublin było widać, że goście przyjechali do Płocka po pełną pulę. Już w 7. minucie Bartosz Wolski wykorzystał zamieszanie w polu karnym i precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania.
Motor nie zwalniał tempa, a aktywni byli Ndiaye i Van Hoeven, to gospodarze mieli problemy z wyprowadzeniem piłki spod wysokiego pressingu.
Drugi cios przed przerwą
W 31. minucie było już 0-2. Po dośrodkowaniu Wolskiego z rzutu wolnego świetnie w powietrzu odnalazł się Karol Czubak, który głową podwyższył prowadzenie.
Wisła próbowała odpowiedzieć - okazje mieli Sekulski i Nowak, a nawet sprawdzano sytuację VAR, ale bramki dla gospodarzy nie było. Do przerwy Motor był wyraźnie lepszy i zasłużenie prowadził.
Wisła próbuje, a Motor punktuje
Po zmianie stron gospodarze ruszyli odważniej. Pojawili się na boisku m.in. Djaló, Niarchos i Lecoeuche, ale brakowało konkretów pod bramką rywali.
Najlepsze okazje mieli Sekulski i Hamulić, jednak dobrze spisywał się Tratnik, a defensywa Motoru była bardzo czujna.
Nokaut w końcówce
W 80. minucie Motor zadał trzeci cios. Ponownie błysnął Wolski, który idealnie dośrodkował z rzutu wolnego, a Marek Bartoš wygrał pojedynek powietrzny i podwyższył na 0:3.
To jednak nie był koniec. W 87. minucie kapitalną indywidualną akcją popisał się Fabio Ronaldo, który wszedł w pole karne i precyzyjnym strzałem ustalił wynik mecz..
Bezradna Wisła, pewny Motor
Końcówka była już formalnością. Wisła próbowała jeszcze atakować, ale brakowało jakości i skuteczności, natomiast Motor spokojnie kontrolował wydarzenia na boisku.
Ostatecznie goście odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo, dominując w każdym aspekcie gry. Bohaterami spotkania byli Bartosz Wolski, Karol Czubak oraz Fabio Ronaldo, ale cały zespół z Lublina zaprezentował skuteczny futbol.





























































































_1776713266.png)





