Fot. Monika Pliś/KS DevelopRes Rzeszów.
Rusza wielki finał TAURON Ligi. Już jutro w hali im. Jana Strzelczyka dojdzie do meczu otwarcia, w którym KS DevelopRes Rzeszów podejmie PGE Budowlane Łódź.
Rzeszowianki po raz szósty z rzędu zagrają o złoty medal. Jednocześnie będzie to dla nich pierwsza okazja do obrony mistrzowskiego tytułu. Z kolei Łodzianki po raz trzeci w swojej historii zameldowały się w finale, jak dotychczas dwukrotnie, zdobywając srebro.
W tym sezonie obie ekipy zagrały ze sobą trzy mecze i bilans jest korzystniejszy dla podopiecznych Macieja Biernata, które dwukrotnie okazały się lepsze (w tym raz w półfinale Pucharu Polski), Rzeszowianki było stać na wygraną przed własną publicznością w 14. kolejce rundy zasadniczej. Co ciekawe, żadna z tych potyczek nie skończyła się w trzech partiach, co sprawia, że decydująca rozgrywka zapowiada się emocjonująco.
Obok własnego parkietu, atutem Rysic powinna być znajomość gry o najwyższą stawkę. W ekipie ze stolicy Podkarpacia występuje 5 zawodniczek, które w ubiegłym roku wygrały złoto: Karina Chmielewska, Marrit Jasper, Magda Kubas, Aleksandra Szczygłowska i Katarzyna Wenerska. Tego samego nie można powiedzieć o przeciwniczkach, które z wyjątkiem Bruny Honorio (Brazylijka ma na swoim koncie dwa mistrzostwa Polski oraz jedno drugie miejsce, które wywalczyła w barwach Grupy Azoty Chemika Police oraz... właśnie DevelopResu) na tym etapie jeszcze nie grały.
W ekipie z Rzeszowa można było czuć sporą ulgę po ostatnim zdobytym punkcie w półfinale, co najlepiej oddają słowa Marrit Jasper w wypowiedzi dla mediów klubowych:
- Dopiero w ostatnim secie, kiedy udało nam się zdobyć kilka punktów przewagi, poczułyśmy, że mamy mecz w garści. Ale do tego momentu, nie byłam tego taka pewna, bo rywalki też grały świetnie. I, szczerze mówiąc, to sprawia, że uczucie jest jeszcze lepsze, bo teraz możemy się naprawdę cieszyć, że jesteśmy w finale - powiedziała holenderska przyjmująca.
Ponadto Jelena Blagojević może liczyć na spore wsparcie ławki rezerwowych, czego przykładem jest ostatnie starcie z BKS-em. Za Taylor Bannister pojawiła się Oliwia Sieradzka i poprowadziła swoją drużynę do zwycięstwa. Atakująca mogła pochwalić się świetną skutecznością - 67% skuteczności i 54% efektywności, co dało jej miano najlepiej punktującej zawodniczki tego wieczoru (18 oczek). Kłopot bogactwa na tej pozycji może cieszyć serbską trener, jako, że przeciwniczki mają, kim postraszyć.
Bieżące play-off są dla Budowlanych prawdziwym testem odporności psychicznej. Na cztery spotkania, trzy kończyły się po tie-breaku i tylko pierwsza potyczka z UNI Opole rozstrzygnęła się w trzech setach. Alicja Grabka i spółka jako jedyne zachowały miano niepokonanych, co przed środowym spotkaniem może dodać im tylko pewności siebie.
32, 23, 25, 25 - to dorobek punktowy Mai Storck podczas rywalizacji z Policzankami i teamem z Opola. Szwajcarka imponuje dynamiką oraz tym, że nie wstrzymuje ręki w istotnych momentach.
Patrząc na grę w obronie zdobywczyń Pucharu Polski, na pierwszy plan wysuwa się Justyna Łysiak. Libero świetnie dyryguje poczynaniami koleżanek, o czym świadczy chociażby ostatni pojedynek przeciwko drużynie Bartłomieja Dąbrowskiego, kiedy to podbiła 28 ataków rywalek. Wydaje się, że to właśnie bezpośrednia rywalizacja dwóch kadrowiczek na tej pozycji, będzie ozdobą finałowych starć.
Zawody poprowadzi duet sędziowski Marek Krupski-Grzegorz Skowroński. Zmagania rozpoczną się o godzinie 17:30 i będą transmitowane przez Polsat Sport 1 oraz platformę Polsat Box Go.
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.























































































