fot. Górnik Łęczna
Górnik Łęczna sięgnął po bardzo cenne zwycięstwo, pokonując Chrobrego Głogów 1-0. Spotkanie nie należało do najbardziej widowiskowych, ale dla gospodarzy najważniejsze było to, że zgarnęli komplet punktów i wciąż mogą realnie myśleć o utrzymaniu w Betclic 1. Lidze.
Od początku było widać, że nie będzie to mecz pełen ofensywnych fajerwerków. Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem nerwowej gry i wielu niedokładności. Z czasem lekką przewagę zaczął budować Górnik Łęczna, który dłużej utrzymywał się przy piłce. Najbliżej objęcia prowadzenia gospodarze byli już po kilku minutach, gdy po dośrodkowaniu Adama Dei główkował Dawid Tkacz, a piłkę sprzed linii bramkowej wybili obrońcy Chrobrego Głogów.
Później tempo spotkania wyraźnie spadło. Obie drużyny miały problemy z konstruowaniem groźnych akcji, a gra toczyła się głównie w środku pola. Goście od czasu do czasu próbowali zagrozić bramce Górnika, ale brakowało im dokładności. Przed przerwą kibice nie zobaczyli ani gola, ani wielu klarownych sytuacji.
Po zmianie stron obraz meczu przez długi czas się nie zmieniał. Górnik miał problem z wypracowaniem konkretów, a Chrobry również nie potrafił przyspieszyć gry. Pierwszy celny strzał gospodarzy padł dopiero po uderzeniu sprzed pola karnego, ale nie sprawił większych problemów bramkarzowi.
Kluczowy moment nadszedł po faulu w pobliżu pola karnego gości. Do piłki ustawionej przed szesnastką podszedł Adam Deja i popisał się bardzo precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego, dając Górnikowi prowadzenie. To trafienie ostatecznie przesądziło o losach spotkania.
Po stracie bramki Chrobry ruszył odważniej do ataku i częściej gościł pod polem karnym łęcznian. Gospodarze bronili jednak uważnie, a gdy trzeba było, interweniowali skutecznie. W końcówce zrobiło się nerwowo. Goście szukali wyrównania, a w jednej z ostatnich akcji piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką bramki Górnika. Chwilę później sędzia jeszcze analizował sytuację z udziałem Orlika pod kątem czerwonej kartki, ale ostatecznie nie zmienił swojej decyzji.
Ostatecznie Górnik dowiózł skromne, ale bardzo ważne zwycięstwo. Nie był to wielki występ drużyny z Łęcznej, jednak w tym momencie sezonu liczył się przede wszystkim wynik, a ten dał zielono-czarnym nadzieję w walce o utrzymanie.
Górnik Łęczna: Budziłek - Szabaciuk, Hołownia, Jaroszyński, Biedrzycki, Deja, Akhmedov, Tkacz (72. Janaszek (90. Osipiuk), Nowogoński, Orlik, Spacil (78. Paryzek)
Chrobry Głogów: Arndt - Lis, Mazur, Kozajda, Tupaj (78. Szabłowski), Mandrysz (73. Ozimek), Lewkot, Ibe-Torti (73. Bonecki), Strózik, Bartlewicz, Janczukowicz (78. Zarówny).
Więcej o meczu:
Górnik Łęczna - Chrobry Głogów
Czytaj także
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.