fot. Konrad Kwolek/Karpaty Krosno
Nadchodząca kolejka 4. ligi podkarpackiej to przede wszystkim czas na wielkie emocje w Mieście Szkła. Kolejne Derby między Karpatami, a Czarnymi elektryzują kibiców i mogą mocno zamieszać w ligowej hierarchii. Czy faworyci wytrzymają presję, a JKS Jarosław utrzyma swoją niesamowitą passę? Zapraszamy na zapowiedź weekendowych zmagań!
Tę serię gier rozpoczniemy od mocnego uderzenia, bo od hitu kolejki w Krośnie. Karpaty zagrają ze swoim odwiecznym rywalem, Czarnymi Jasło. Wyżej w tabeli są krośnianie, ale jak wiadomo, derby rządzą się swoimi prawami. W zeszłym sezonie dwukrotnie lepsi w tych meczach byli jaślanie. Z kolei jesienią w Jaśle wygrały Karpaty. Jak będzie tym razem? Emocji na boisku i trybunach na pewno nie zabraknie.
Wisłok, który w ostatniej kolejce powalczył do ostatnich minut w Nisku podejmie na swoim specyficznym boisku „Morsów” z Dębicy, które w poprzednim meczu wreszcie zapunktowały w tym roku. Faworytem wydają się być goście, ale starcie to nie będzie dla nich na pewno łatwą przeprawą.
O tej samej porze co starcie w Wiśniowej rozpocznie się mecz w Pilźnie, w którym podopieczni Piotra Widza zmierzą się z KS-em Wiązownica. Goście do tego spotkania przystąpią osłabieni brakiem zawieszonych za kartki Oleksandra Baraniuka oraz Kamila Mazka. Zespołu z ławki nie poprowadzi także szkoleniowiec zespołu, Hubert Kasia.
Doskonale w ten rok weszli piłkarze „Przemyskiej Barcelonki”. Podopieczni Pawła Załogi w trzech spotkaniach zdobyli siedem oczek i przesunęli się w tabeli na siódme miejsce. Szansa na kolejne punkty jest spora, bo do Przemyśla zawita ostatnia w tabeli Błażowianka, która na wiosnę jeszcze nie zapunktowała.
Na godzinę 15:00 w sobotę zaplanowano spotkanie Ekoballu Stali Sanok z ŁKS-em Łowisko. Sanoczanie poszukają rewanżu za jesienny mecz z beniaminkiem, który skończył się dla nich wysoką porażką 2:5. W tamtym spotkaniu cztery bramki zdobył Dawid Wach, który jednak teraz ma spore problemy zdrowotne i na razie na wiosnę nie zagrał, ani minuty.
Błękitni Ropczyce, którzy wygrali dwa spotkania z rzędu i odbili się od dna zagrają z JKS-em Jarosław, którego seria zwycięstw z rzędu wynosi już siedemnaście meczów i jeśli na boisku beniaminka nie wydarzy się nic nieprzewidzianego to seria ta będzie kontynuowana.
Mimo dwóch porażek z rzędu wiceliderem tabeli pozostał Cosmos Nowotaniec. W tej serii gier podopieczni Grzegorza Pastuszaka zagrają z Sokołem Nisko i będą faworytem tego starcia. Niżanie na razie na wiosnę punktują w kratkę. Sokół w tym roku wygrał, przegrał i zremisował. Sobotnie starcie rozegrane zostanie w Sanoku, na obiekcie Wiki.
Sobotnie zmagania zakończymy meczem SPEC Stali Łańcut z beniaminkiem z Czeluśnicy. Łańcucianie na razie w rundzie wiosennej zdobyli trzy punkty. Trzeba jednak pamiętać, że podopieczni trenera Grzegorza Opalińskiego mieli trudny terminarz. Zespół z Gminy Tarnowiec z kolei po dwóch zwycięstwach przegrał ostatnio z Karpatami Krosno. W dodatku kontuzji w tym spotkaniu nabawili się Kamil Walaszczyk i Ihor Vanda. Tych zawodników zabraknie w sobotę w Łańcucie.
Tradycyjnie w niedzielę o 11:00 zagra u siebie zespół z Boguchwały. Drużyna Krzysztofa Szponda w tej serii gier podejmie beniaminka z Gorzyc. Izolacja będzie chciała odpowiedzieć za ostatnią „wpadkę” w Wiązownicy, gdzie grając przez godzinę jednego więcej nie potrafiła strzelić zwycięskiego gola.
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.