Ładowanie wyników…
2026-03-21 20:49:07

Cracovia pokonała GKS Katowice i przerwała złą passę

Piłkarze Cracovii (czarne stroje) pokonali GKS Katowice odnosząc pierwszą wygraną w PKO BP Ekstraklasie od października (fot. archiwum)
Piłkarze Cracovii (czarne stroje) pokonali GKS Katowice odnosząc pierwszą wygraną w PKO BP Ekstraklasie od października (fot. archiwum)

Cracovia Kraków po serii nieudanych występów wreszcie mogła odetchnąć z ulgą. Zespół prowadzony przez Lukę Elsnera sięgnął po komplet punktów, pokonując na własnym stadionie GKS Katowice 1:0. Jedyną bramkę spotkania zdobył Ajdin Hasić, który w końcówce meczu pewnie wykorzystał rzut karny. Dzięki temu zwycięstwu krakowianie dogonili w tabeli swojego rywala - obie drużyny mają teraz po 36 punktów.

Przełamanie po trudnym okresie

To było spotkanie o dużym ciężarze gatunkowym dla gospodarzy. Cracovia przystępowała do rywalizacji po trzech kolejnych porażkach, a dodatkowo od dawna nie potrafiła wygrać przed własną publicznością. Kibice przy ul. Kałuży czekali na domowy komplet punktów od października.

Trener Luka Elsner musiał radzić sobie bez kilku ważnych zawodników. Z powodu urazów zabrakło między innymi Mauro Perkovicia oraz Kahveha Zahiroleslama. Szkoleniowiec zdecydował się także postawić od pierwszej minuty na Mateusza Tabisza, który wcześniej dawał dobre zmiany po wejściach z ławki.

Także GKS Katowice miał kadrowe problemy. Trener Rafał Górak nie mógł skorzystać z Sebastiana Milewskiego, pauzującego za nadmiar żółtych kartek.

Cracovia ruszyła odważnie, GKS odpowiedział po chwili

Gospodarze od początku starali się narzucić swój rytm gry. Już w 5. minucie blisko otwarcia wyniku był Mateusz Praszelik, ale jego strzał z dobrej pozycji przeleciał nad poprzeczką.

Z biegiem czasu coraz śmielej zaczęli wyglądać goście. W 19. minucie Mateusz Wdowiak dokładnie dośrodkował w pole karne, a Bartosz Nowak uderzył głową tuż obok słupka. Była to najgroźniejsza sytuacja GKS-u przed przerwą.

Po tym fragmencie mecz stracił na intensywności. Obie drużyny miały problem z tworzeniem klarownych okazji, a gra często toczyła się w środkowej strefie boiska.

Początek drugiej połowy mógł przynieść prowadzenie gości. Po błędzie Oskara Wójcika sam przed Sebastianem Madejskim znalazł się Ilya Shkurin. Napastnik GKS-u nie zdołał jednak wykorzystać znakomitej okazji, bo uderzył zbyt lekko. Wójcik zdążył wrócić i wybił piłkę sprzed linii bramkowej, naprawiając swój wcześniejszy błąd.

Był to moment, który mógł całkowicie odmienić losy spotkania. Katowiczanie nie zdołali jednak tego wykorzystać, a Cracovia pozostała w grze o pełną pulę.

Ajdin Hasić przesądził o wyniku meczu

W końcówce coraz większe znaczenie miały decyzje podejmowane przez szkoleniowców. W 77. minucie Luka Elsner posłał na boisko Maxime'a Domingueza i Jeana Batouma. Obaj szybko wnieśli do gry gospodarzy więcej energii.

Chwilę później Batoum odegrał kluczową rolę. Po dynamicznej akcji w polu karnym został sfaulowany, a sędzia Paweł Malec wskazał na jedenasty metr.

Do rzutu karnego podszedł Ajdin Hasić i zachował pełny spokój. Pomocnik Cracovii pewnym strzałem pokonał Rafała Strączka, dając Pasom prowadzenie w 80. minucie.

Jak się później okazało, było to trafienie rozstrzygające. Gospodarze utrzymali korzystny rezultat do ostatniego gwizdka i mogli świętować bardzo potrzebne zwycięstwo.

Powrót Kamila Glika po wielu miesiącach

Końcówka spotkania przyniosła także ważny moment dla kibiców Cracovii. Na murawie pojawił się Kamil Glik, dla którego był to pierwszy występ od 6 października 2024 roku. Właśnie wtedy były reprezentant Polski doznał zerwania więzadła w kolanie.

Doświadczony defensor pomógł drużynie spokojnie dowieźć prowadzenie i zabezpieczyć cenne trzy punkty.

Dla krakowian ta wygrana ma podwójne znaczenie. Nie tylko zakończyli serię sześciu meczów bez zwycięstwa, ale również przełamali domową niemoc. Ostatni raz komplet punktów na własnym stadionie zdobyli 18 października, gdy pokonali Raków Częstochowa 2-0.

GKS Katowice z kolei zanotował drugą porażkę z rzędu i musi szukać przełamania w kolejnych spotkaniach.

 
Cracovia: Sebastian Madejski - Boško Šutalo, Oskar Wójcik, Gustav Henriksson, Karol Knap - Pau Sans (86. Kamil Glik), Mateusz Klich (77. Maxime Dominguez), Amir Al-Ammari, Ajdin Hasić (86. Martin Minczew), Mateusz Tabisz (61. Dijon Kameri) - Mateusz Praszelik (77. Jean Batoum).

GKS Katowice: Rafał Strączek - Erik Jirka, Alan Czerwiński, Arkadiusz Jędrych, Lukas Klemenz, Marcin Wasielewski (80. Borja Galán) - Mateusz Wdowiak (68. Eman Markovic), Mateusz Kowalczyk (86. Adrian Błąd), Damian Rasak (80. Marcel Wędrychowski), Bartosz Nowak - 80. Ilya Shkurin.

Sędziował: Paweł Malec (Łódź).
Żółte kartki: Klich, Sans - Rasak.

PKO Ekstraklasa - 26. kolejka:

 

Tabela PKO Ekstraklasy:

 
Więcej o meczu: Cracovia - GKS Katowice

Czytaj także

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.