Puszcza Niepołomice pokonała Górnika Łęczna 2-1, odnosząc pierwsze zwycięstwo na własnym boisku od blisko roku. Zespół prowadzony przez Tomasza Tułacza po raz ostatni cieszył się z wygranej 16 marca 2025 roku, gdy jeszcze na boiskach PKO Ekstraklasy triumfował w starciu z Piastem Gliwice.
fot. Puszcza Niepołomice
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Górnika Łęczna. Już w 2. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego groźnie główkował Egzon Kryeziu, lecz Michał Perchel zdołał sparować piłkę na rzut rożny. Puszcza Niepołomice długo czekała na swoją okazję, ale gdy ją otrzymała, wykorzystała ją bezbłędnie. W 11. minucie, po zamieszaniu w polu karnym i nieodgwizdanym zagraniu ręką jednego z rywali, Christopher Simon oddał precyzyjny strzał przy słupku i otworzył wynik meczu.
Po zdobyciu bramki goście nie zwolnili tempa. Filipe Nascimento spróbował uderzenia z dystansu, które minimalnie minęło cel, a chwilę później bliski powodzenia był Mateusz Cholewiak. Górnik również potrafił zagrozić, jednak Perchel popisał się pewną interwencją po strzale Adama Deji, utrzymując prowadzenie swojej drużyny do przerwy.
Po zmianie stron gospodarze ruszyli do ataku, lecz brakowało im skutecznego wykończenia. Simon nie wykorzystał dogodnej sytuacji z bliskiej odległości, a w odpowiedzi Jakub Myszor po długim rajdzie przegrał pojedynek sam na sam z Perchelem. W końcówce Puszcza mogła podwyższyć prowadzenie po główce Łukasza Sołowieja, ale tym razem skutecznie interweniował Łukasz Budziłek.
Decydujący cios padł dopiero w doliczonym czasie gry, gdy Kosei Iwao minął bramkarza i trafił do siatki. Odpowiedź Górnika w postaci gola Oskara Osipiuka przyszła zbyt późno, by odmienić losy spotkania.
1-0 Christopher Simon (11)
2-0 Kosei Iwao (89)
2-1 Oskar Osipiuk (90+6)
Czytaj także
2026-02-09 19:57
Młody golkiper wzmocnił Spartę Kazimierz Wielka
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.