2026-02-25 18:16:00

Massimo Botti, trenere Asseco Resovii: Mam jedną wadę. Jestem wielkim optymistą

fot. Asseco Resovia
fot. Asseco Resovia
Po porażce w Bełchatowie emocje w Asseco Resovii wciąż są żywe. Trener Massimo Botti w rozmowie z oficjalną stroną PlusLigi otwarcie mówi o frustracji, wyjazdowej niestabilności zespołu, krytyce decyzji personalnych oraz nadchodzących kluczowych meczach w PlusLidze i Lidze Mistrzów.

Massimo Botti w rozmowie z PlusLiga.pl odniósł się do porażki w Bełchatowie, wyjazdowej niestabilności zespołu, krytyki decyzji personalnych oraz nadchodzących wyzwań w PlusLidze i Lidze Mistrzów. Włoski szkoleniowiec Asseco Resovii nie ukrywał frustracji, ale jednocześnie podkreślał wiarę w drużynę.

"Zmarnowanie tej szansy mnie sfrustrowało"

Porażka z PGE GiEK Skrą Bełchatów była dla Resovii szczególnie bolesna w kontekście walki o jak najwyższe miejsce przed fazą play-off.

- Biorąc pod uwagę trudy PlusLigi, tym bardziej trzeba punktować wtedy, gdy mamy taką możliwość. Zmarnowanie tej szansy trochę mnie sfrustrowało - przyznał Botti.

Szkoleniowiec podkreślił, że różnica między drugim czy trzecim miejscem a piątym lub szóstym jest ogromna. Resovia chciała poprawić swoją pozycję w tabeli, ale nie utrzymała odpowiedniego poziomu przez całe spotkanie.

Problemy w przyjęciu. "Nikt nie jest nie do ruszenia"

W Bełchatowie rzeszowianie popełnili aż dziewięć bezpośrednich błędów w przyjęciu. Zdaniem Bottiego kluczowa była agresywna zagrywka gospodarzy.

- Bełchatowianie wiedzieli, że muszą naciskać na zagrywce, aby stworzyć nam problemy w grze. Podjęli duże ryzyko – tłumaczył trener Resovii.

W kontekście słabszego występu Erika Shojiego i pytań o brak zmiany na pozycji libero, Botti odpowiedział wprost:

"Czasami jeden libero może wesprzeć przyjmującego, ale ostatecznie nikt nie jest nie do ruszenia. Każdy może mieć gorszy dzień i wtedy cały zespół musi walczyć".

fot. Asseco Resovia

Decyzje personalne pod ostrzałem

Włoski szkoleniowiec odniósł się także do zarzutów, że nie wykorzystuje w pełni szerokiego składu.

"Wiele mówi się o tym, jak bogaty mamy skład, ale nie możemy za każdym razem wykorzystać wszystkich czternastu graczy. Taka jest rzeczywistość".

Botti podkreślił, że jego sztab każdorazowo analizuje sytuację, ale pomeczowe rozliczanie decyzji personalnych nie zmieni wyniku.

Wyjazdowa niemoc. "Nie jesteśmy z tego zadowoleni"

Resovia wyraźnie lepiej radzi sobie w hali Podpromie niż na wyjazdach. Statystyki są nieubłagane, a problem dotyczy zarówno PlusLigi, jak i Ligi Mistrzów.

- Nie jest to normalne i nie jesteśmy z tego zadowoleni - przyznał trener.

Jednocześnie zwrócił uwagę na krytyczną narrację wobec zespołu.

"Czasem mam wrażenie, że wszyscy wokół tylko czekają na to, aż przegramy i zaczyna się wytykanie nam błędów".

Częstochowa jak finał

Przed Resovią kolejne wyjazdowe wyzwanie, tym razem w Częstochowie. "Pasiaki" zagrają ze Steam Hemarpol Politechniką.

- Musimy podejść do niego jak do finału - zapowiedział Botti.

Szkoleniowiec zaznaczył, że jego drużyna chce nie tylko wygrać, ale również pokazać lepszą jakość gry niż w ostatnich spotkaniach w Lizbonie i Bełchatowie.

Roeselare? "Najlepszy zespół pod względem zagrywki"

Już w przyszłym tygodniu rzeszowianie rozpoczną rywalizację barażową w Lidze Mistrzów z Knack Roeselare. Botti przestrzega przed lekceważeniem belgijskiego zespołu.

"Jeśli popatrzy się na statystyki fazy grupowej Ligi Mistrzów, to Roeselare jest najlepszym zespołem pod względem zagrywki".

Trener Resovii podkreślił, że to niezwykle groźny rywal, szczególnie w swojej hali, a jego zawodnicy mają duży potencjał.

"Jestem wielkim optymistą"

Na koniec Botti nie ukrywał, że mimo problemów patrzy w przyszłość z wiarą.

"Mam jedną wadę. Jestem wielkim optymistą. Zawsze dostrzegam możliwość poprawy".

Włoski szkoleniowiec wierzy, że Resovia w kluczowej fazie sezonu może jeszcze osiągnąć coś wyjątkowego. Jednocześnie przyznał, że w sporcie ostatecznie liczą się wyniki, a obecnie nie może powiedzieć, że jest w pełni zadowolony z rezultatów zespołu.

Czytaj także

Komentarze (1)

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.